Ognisto i czerwono na nadchodzącym Openerze


Za oknem szaroburo, a ja w głowie mam lipiec i gdyński Opener! Muzyka, morze, lato, zimny napój z bąbelkami ze szklanej butelki z kapslem… Ech, czy może być lepiej? Jasne! Grupa radosnych rockmanów z Kalifornii da czadu na legendarnym już festiwalu.

Tony i jego ferajna
Historia zespołu sięga roku 1983, gdzie czterej uczniowie amerykańskiego high school postanawiają połączyć siły i utworzyć Tony Flow and the Majestic Masters of Mayhem. W skład wchodzili Anthony Kiedis, Hillel Slovak, Jack Irons i Michael „Flea” Balzary. Pierwszy utwór, który wykonali to „Out in L.A”.

Utwór złożył się z wiersza Anthonego i improwizacji reszty bandu. Wykonanie tak spodobało się publiczności, że na jednym występie się nie skończyło.

„Przechrzcili się” jakiś czas potem z powodu sukcesu, jaki odnieśli. I już, jako „papryczki” nagrali demo z sześcioma energetycznymi kawałkami. Pierwszy album wydali w 1984 roku przy współpracy z wytwórnią EMI, zatytułowany został „The Red Hot Chilli Peppers”.

Let’s play game
RHCP prężnie działają, wydają trzeci album („The Uplift Mofo Party Plan”). Z tego krążka pochodzi „Fight Like A Brave” znany fanom gry o znakomitym skaterze – Tonym Hawku. Dzięki tej płycie zyskali większy rozgłos, prócz tego krążek zajął 148 miejsce na liście Billboard Hot 200. Jest to spory sukces biorąc pod uwagę, że w 1986 grają dopiero od trzech lat.

Każdy medal ma dwie strony
Lata 1987 – 1988 niosą za sobą najtragiczniejsze zdarzenia w papryczkowej historii. Dlaczego? Mimo rozwijającej się kariery i trasy koncertowej, którą w tym czasie odbywali, nie było u nich najlepiej. Na samym początku Kiedis i Slovak uzależniają się od narkotyków. Z tego powodu stracili ochotę na muzykowanie z kumplami, a próby omijali szerokim łukiem. Wszystko zmieniło się 25 czerwca 1988. Był to dzień śmierci Slovaka. Zgon spowodowany przedawkowaniem „prochów”. Kiedis załamał się, opuścił najpierw zespół a potem miasto, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie stało się z przyjacielem. Nie uczestniczył nawet w jego pogrzebie wciąż będąc w ciężkim szoku. Irons również nie umiał sobie poradzić ze zdarzeniem z 25 czerwca. Odszedł z zespołu. Szczęścia próbował jeszcze w Seattle i Pearl Jam, jednak nie mógł zapomnieć o Slovaku i zrezygnował z członkostwa.

Wyssane z mlekiem matki
Kiedis i Flea zostają sami, jednak walczą o reaktywację zespołu. Uparcie poszukują perkusisty i gitarzysty. W końcu udaje się znaleźć gitarzystę Johna Frusciante, a zaraz potem utalentowanego perkusistę – Chada Smitha. Kiedy wszystko idzie gładko napotykają kolejne problemy – producent chce z funkowych Red Hotów zrobić twór heavymetalowy. Nie dają się, walczą o swoje i wydają „Mothers Milk”. Dodatkowo 6 utwór z krążka poświęcają Slovakovi („Knock Me Down”), gdzie dają upust emocjom oraz dają nam znać, że cały czas mają w pamięci dawnego przyjaciela

Coverują też ”Higher Ground” Steviego Wondera. „Mothers Milk” otrzymuje status złotej płyty.

Woodstock!
W 1994 pojawiają się na amerykańskim, wspaniałym Woodstocku, mając już nowego gitarzystę, Dave’a Navarro. Ale to nie jest jakaś większa sensacja. Prawdziwą jest ich wizerunek sceniczny – wszyscy, jak jeden mąż, przebrali się za żarówki! Wyglądali tak niesamowicie, że na pewno skupili na sobie uwagę publiczności i ich występ nie został przemilczany. W tym okresie pracowali również nad kolejną płytą, „One Hot Minute”. Singiel „My Friends” zawładnął pierwszym miejscem gorącej setki Bilboarda. Muzyka z albumu została wykorzystana w filmie o Lennonie oraz w „Beavis i Butt-Head zaliczają Amerykę”.

God hates us all
Czyje to powiedzenie? Tłumnie krzyczymy: Hanka Moody’ego! No, więc do pracy nad siódmym albumem chłopaki z otwartymi ramionami przyjmują „syna marnotrawnego” – Fursciante. Od czasu odejścia z zespołu nigdzie nie grał, stracił instrumentu w pożarze domu, był wrakiem człowieka po wieloletnim uzależnieniu od heroiny. Jednak odrodził się i dołożył swoją cegiełkę do osiągnięć Papryczek.
Jak dotąd „Californication” jest największym sukcesem Red Hotsów. Liczby mówią same za siebie – 15-milionowy nakład, 3 miejsce w Billboard Hot 200 a trzy single zajęły dumnie pierwsze miejsce listy Modern Rock Tracks.
Kolejnymi albumami są „Stadium Arcadium” i „I‘m with you”. Dzieli je przerwa spowodowana urlopem muzyków. Anthony powiedział, że cały zespół czuł się „wypalony” od czasu wydania Californication.
Poza tym na dobre odszedł Frusciante.
„Stadium Arcadium” sprzedało się z imponującym wynikiem – 7-milionowym nakładem, a „Dani California” był najszybciej sprzedający się singlem. Okres promowania albumu obfitował w festiwale, zagrali na uwielbianym przez miliony festiwalu sztuki i muzyki w Indio, Coachelli, Lollapalooza, Oxygen,Grant Park, Reading i Leeds.
Na gali Grammy uhonorowano ich pięcioma statuetkami za „Stadium Arcadium”
Zespół z burzliwą historią, nadal pełen energii i młodzieńczości. Pracują praktycznie od 22 lat, nadal wierni swojemu brzmieniu i charakterowi. Jedyni tacy na świecie zwariowani funkowcy zainspirowani Parliment-Funkadelic. Pierwszy raz na Openerze! Dla samych Papryczek warto się tam wybrać na początku lipca. Osobiście liczę na „Zephyr song” i „Can’t stop”, bo kawałki wymiatają i poprawiają nastrój za każdym razem, a ten drugi dodaje również energii.

Autor: Adriana Kozłowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s