Wszyscy ludzie będą braćmi


W tych tragicznych dla stolicy Francji dniach, wszyscy mamy poczucie, że tak zwane europejskie wartości są już wyłącznie oderwaną od rzeczywistości ideą. Oderwaną, ponieważ w obliczu masakry, terroryzmu i śmierci bardzo trudno mówi się o równości, wolności, akceptacji.

Pojawia się wiele pytań na które niełatwo dać odpowiedź. Pytania o to kim jesteśmy – czy nadal Europejczykami, szanującymi godność człowieka? Czy nadal wyrażamy sprzeciw wobec poniżania oraz dyskryminowania? I wreszcie, gdzie przebiega granica praw człowieka?

Otóż prawa człowieka nie mają granicy. Są niezbywalne i dotyczą każdego. Proszę, pamiętajmy o tym w chwilach takich, jak ta, gdy chcemy przekląć cały muzułmański świat, wszystkich uchodźców, na czym ucierpią zwłaszcza ci najbiedniejsi, którzy tak jak i my, a pewnie w większym stopniu – są ofiarami terroryzmu.

Może się wydawać, że nas, Polaków, ten problem w zasadzie nie dotyczy, że stoimy z boku całej sytuacji, ale w rzeczywistości jesteśmy w jej centrum. Uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do solidarności z Zachodnią Europą, do której szeregów, jeszcze niedawno, tak chętnie aspirowaliśmy. Nie zwalczymy terroryzmu w pojedynkę, odwracając się plecami od tych, którzy nas potrzebują.

Historia kołem się toczy

Tematykę niewątpliwej analogii historycznej porusza w swojej najnowszej książce także profesor Timothy Snyder. Przypomnijmy sobie, że jeszcze nie tak dawno, to tu, w kolebce cywilizacji i kultury, miała miejsce masakra Żydów. Nastroje antysemickie narastały w Europie latami. Co ciekawsze – utrzymywały się także długo po wojnie, a w pewnych środowiskach – utrzymują nadal. I tak jak przedtem, pozornie niegroźne, antyżydowskie slogany pojawiały się na murach budynków, tak dziś zostawiamy odważne, rasistowskie hasła na swoich facebookowych tablicach. Zmieniło się tylko obywatelstwo adresatów.

Holocaust poruszył sumienia narodów, a Powszechna Deklaracja Praw Człowieka przypieczętowała niezgodę na ludzką krzywdę, niezależnie od sytuacji politycznej, prawnej lub międzynarodowej kraju, z którego dana osoba pochodzi. Kilkadziesiąt lat relatywnego pokoju być może sprawiło, że zapomnieliśmy o tych podniosłych hasłach. Dzisiaj jest jednak ten czas, w którym szczególnie powinniśmy sobie o nich przypomnieć. Ponieważ to dzisiaj stoimy w obliczu prawdziwego sprawdzianu, którego nie obejmuje termin poprawkowy.

Dramatyczne wydarzenia piątkowej nocy w Paryżu już stały się wodą na młyn nacjonalistycznych środowisk. Ale niech śmierć paryżan, jak też śmierć tysięcy Syryjczyków, uciekających przed wojną i terrorem nie stanie się przyczyną powszechnej zgody na mord, nędzę i poniżenie. Nie jesteśmy mordercami.

stock-footage-flag-of-france-waving-in-the-wind-seamless-loop-with-highly-detailed-fabric-texture

Autor: Hanna Łozowska

Reklamy

5 uwag do wpisu “Wszyscy ludzie będą braćmi

  1. Ciekawe czy tak samo będziesz powtarzać jak ci ten potrzebujący uchodźca odetnie łeb w imię Allaha. Jeden z zamachowców z Paryża tez uciekał przed wojną na pontonie do Grecji.

    Polubienie

  2. I tak nie przetłumaczysz. Biedni uchodźcy wystrzelaliby połowę Europy, a byłyby głosy, że to przez prowokację ze strony Europejczyków. Każdy terrorysta jest muzułmaninem, mimo że nie każdy muzułmanin jest terrorystą. Ciekawe czy ktoś wyciągnie wnioski..

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s