Usłane trupami


Kiedy w jednej chwili masz możliwość posiadania nieograniczonej władzy, pieniędzy i wiernej żony, może pomieszać Ci się w głowie. Zwłaszcza, jeżeli zabiłeś kilka osób by mieć to wszystko, zapominając o konsekwencjach.

Wszystko zaczyna się na polu bitewnym. Cała horda młodych i silnych mężczyzn tak wiernie służąca krajowi pod czujnym okiem Makbeta. W pewny momencie jednak obraz zwalnia i kamera skupia się na Makbecie. Jego oczom ukazują się trzy postacie, po chwili okazują się być wiedźmami, głoszą, że wkrótce obejmie tron. Ignoruje, a może pokazuje ignorancję wobec całej sytuacji. Jednak tutaj wchodzi Lady Makbet, próbująca pomóc przepowiedni się ziścić. Nakierowuje męża na krwawą ścieżkę, która jest według niej jedyną słuszna drogą. Nakazuje mu dwulicowość. Makbet napędzany ambicją oraz prowokacją ze strony żony gotów jest na dokonanie wszystkiego by osiągnąć tron.

Pierwszą ofiarą tana Glamisu zostaje król Duncan. Po wszystkim para jest poruszona, żona stara się uspokoić roztrzęsionego męża.

Nagła śmierć króla wywołuje poruszenie wśród poddanych, budzi strach i chęć zemsty. Makbet błyskawicznie odnajduje winowajców. Jednemu z nich w akcie furii podrzyna gardło. Okazuje tym samym swoją lojalność i solidarność z ludem. W niedługim czasie zostaje królem.

Przechodząc do oceny filmu jest trudno wydać ja w sposób jednoznaczny. Trzeba mieć na uwadze, że akcja rozgrywała się w XVII w, język dialogów wobec tego znacznie różnił się od współczesnej mowy. Jednak monologi wieszczek są nudne, za długie, za archaiczne.

Formuła dialogów jest skostniała, ale rozumiem, że Kurzel chciał swoim filmem oddać pokłon Szekspirowi, a nie pokazywać, że jest ponad nim
Mocnymi plusami są zdjęcia autorstwa Adama Arkapawa. Są definitywnie wspaniałe. Niebanalne, pokazują piękno krajobrazów. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że to właśnie Szkocję, nie inny kraj powinnam natychmiast odwiedzić, bo jest wspaniale.

Kolejnym atutem są sceny batalistyczne. Dzięki zastosowanemu triki ze słów motion mamy rozróżnienie pomiędzy faktyczna walką, a walką Makbeta z majakami czy z samym sobą.Scena starcia głównego bohatera z Macdufem również jest dobra, może trochę obrazkowa.

To niesamowite, że prawdy zawarte w dziele sprzed ponad 400 lat nadal są aktualna. Cały czas archetyp niebezpieczeństw idących w parze z rządzą władzy są „na czasie”. Upadek moralny i psychiczny małżeństwa ciekawi mnie w każdym wydaniu.

Mimo tego, że każdy z nas zna historie szkockiego króla, który osiągnął wszystko poprzez morderstwa i kłamstwa nie zaszkodzi zobaczyć i tej wersji. Dla miłośników dobrych ujęć będzie naprawdę wyśmienitą ucztą.

Autor: Adriana Kozłowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s