Dzieci w sieci


Pamiętacie jak niedawno szaleliście za Spice Girls, Backstreet Boys czy nawet Tokio Hotel? Dziewczyny piszczały, gdy w „Popcornie” był plakat z Bradem Pitem. A jak jest teraz? Na pewno zupełnie inaczej. Zupełnie inaczej.

Marysia.
Jest szesnasta. Jedenastoletnia Marysia wróciła ze szkoły. Siada do lekcji. Odrabia je szybko, starannie. Już o siedemnastej siedzi przy laptopie taty. Pożycza go zawsze o tej porze, bo wtedy na YouTube pojawia się kolejny odcinek jej ulubionego autora, od jakiegoś czasu zwanego youtuberem. I kiedy zapytana, kim chce być jak dorośnie? Oczywista odpowiedź- youtuberką. Kiedyś Chciała zostać aktorką, ale jednak to nie to.

Grab a brush and put a little makeup
Ania – warszawska wizażystka nie ukrywa, że to dzięki YouTube’owi znalazła drogę w życiu. Jeszcze kilka lat temu była recepcjonistką w czterogwiazdkowym hotelu. Nagła redukcja kadr spowodowała, że straciła nieoczekiwanie pracę. Początkowo była zaniepokojona brakiem pracy, jednak po chwili poczuła się zdecydowanie szczęśliwsza. Od zawsze czuła, że to nie do końca to, co chciałaby w życiu robić. Któregoś dnia weszła na YT, w proponowanych wyświetlił jej się filmik Michelle Phan. Z niedowierzaniem patrzyła na to, co Michelle wyrabiała. Niesamowite, przykuwające uwagę makijaże. W końcu doszła do wniosku, że ona też chciałaby malować innych, przyczyniać się do ich wyższej samooceny, czy po prostu poczucia się pięknym. Zainspirowana pracą innych artystów z działy beauty. Poszła na kurs. Potem drugi i trzeci.  Dzisiaj jest już makeup artist z prawdziwego zdarzenia. Maluje na pokazach mody, na studniówki czy śluby. Dzisiaj mówi, że ta redukcja kadr była najlepszą rzeczą, która ją spotkała. Planuje założyć swój kanał, by opowiedzieć ludziom swoją historię i nauczyć tego, co sama już potrafi.

Wytrzymaj, jeszcze trochę! I 10, 9, 8…..
Kasia pokazując swoje stare zdjęcia śmieje się. Mówi, że pół jej odeszło. Jeszcze trzy lata temu ważyła 110 kilogramów i nie czuła, że potrzebuje zmian. Lubiła siedzieć w domu, czytając książki, oglądając seriale i filmiki na YouTubie. Stwierdziła, że i tak się nie uda, a jak znajdzie sobie faceta to będzie ja kochał tak czy inaczej. Aktualnie nie wyobraża sobie przesiedzenia całego dnia w domu. Pełna energii dwudziestodwulatka mówi, że nie zdawała sobie sprawy z tego jak można cieszyć się z dnia, ot tak – po prostu. A metamorfoza zaczęła się od filmiku dziewczyny, która zrzuciła 40 kilogramów dzięki zmianie diety, zdrowszemu lifestylowi i sportowi. Autorka wideo na wstępie powiedziała, ze nagrała to dla wszystkich tych, którzy mówią, że się nie da, że trzeba chirurgicznej ingerencji w ciało żeby schudnąć. Kasia początkowo sceptycznie do tego podeszła, bo nie wierzyla, że jej może się udać. Dała sobie miesiąc, zastosowała się do rad koleżanki zza monitora. Kiedy zobaczyła pierwsze efekty zmotywowała się do dalszych działań. Dzisiaj mowi, że jest zupełnie inną osobą. Ma grono znajomych, z którymi poznała się przez komentarze pod tamtym właśnie filmikiem. Zaczęli znajomość, która trwa do dzisiaj. Ma już narzeczonego. Czuje się zdecydowanie lepszą sobą, nie krępuje się już kupować ubrań przy koleżankach. Jutro idzie spotkać się z YouTuberką, chce jej podziękować na motywacyjnego „kopa” do zmiany życia.

DIY po polsku
Magiczna piątka chłopaków, który uczą bawiąc i bawiąc uczą. Są dla naszego pokolenia Adamem Słodowym. Moi znajomi za każdym razem, kiedy zobaczą wideo autorstwa chłopaków są na wpół zaszokowani i na wpół rozbawieni. Kto by pomyślał, że zrobienie czegoś z niczego jest faktem, nie fantazją. Nigdy w życiu nie pomyślelibyśmy o tym, że można mieć saunę bez wychodzenia na siłownie czy basen. A da się zrobić sobie saunę w domu. Nieprawdopodobne, a jednak. Kolejnym zwariowanym pomysłem jest fotel osadzony w „wyścigówce”. Pomysły ekstremalne. Te „lajtowe” znalazły zastosowanie u moich znajomych, niejednokrotnie słyszę, że ktoś zrobił coś inspirowanego tym programem właśnie.

Technologia przyspiesza, gwiazdy telewizyjne zostały wyparte gwiazdami Internetu. A nie bez powodu. Internet daje nam możliwość rozwoju osobistego, daje nam wszystko to, co telewizja odbiera. Ktoś powiedział, że przez najbliższe 20 lat telewizja będzie powoli umierała w męczarniach. A ja się z tym zgadzam.

Autorka: Adriana Kozłowska

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s