Produkty „Light” – czy na prawdę?


Myślę, że wszyscy spotkaliśmy się z wieloma produktami light, codziennie widzimy je na półkach naszych sklepów, w lodówkach czy na talerzach naszego posiłku. Na dzień dzisiejszy praktycznie wszystkie produkty mają swój zamiennik light, od mięsa, nabiał aż po makarony i inne. Wielu z nas próbuje walczyć ze zbędnymi kilogramami właśnie zastępując różne produkty wersjami „lżejszymi” – czy jest to jednak dobre posunięcie?

Co to jest produkt light

Na samym początku musimy zastanowić się nad samym pojęciem produktu light. Co to właściwie jest? „Nic innego jak nisko-kaloryczny odpowiednik danego produktu” może powiedzieć większość z Was. I macie rację, lecz to tylko połowa definicji, którą powinniście znać. Z czego bierze się ta niższa kaloryczność? To pytanie jest głównym które powinniśmy sobie zadać badając definicję produktów light. Otóż niższa kaloryczność wynika z deficytu zwykle tłuszczy bądź węglowodanów względem normalnego odpowiednika. Według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego, produkt może być light, jeżeli jego wartość energetyczna została zmniejszona o przynajmniej 30%. W praktyce może okazać się, że w przeliczeniu na 100g różnice są często niewielkie. Należy dodać, że kategoria tych produktów nie podlega żadnej kontroli, na dodatek nie potrzeba do niej certyfikatu.

12511955_960336194035773_457744444_n

Light, co za tym stoi

Zadam Wam kolejne pytanie: Czy zdajemy sobie sprawę z czym wiąże się obcinanie kalorii w tych produktach? Odpowiedź jest prosta: musimy ubytek tłuszczy, węglowodanów czymś zastąpić. Najczęściej ubytek 1g tłuszczu to jest już ubytek 9kcal w całym produkcie. Zastępuje się te kalorie skrobią oraz zagęszczaczami które może nie wpływają w znacznym stopniu na kalorie, lecz czy wolimy mieć te 9kcal więcej w organizmie czy więcej chemii? Do czego zmierzam: pomimo mniejszej kaloryczności dostajemy produkt, który jest ubogi w substancje odżywcze.

Co sądzi o produktach light jeden z najlepszych trenerów personalnych w Polsce – Jakub Mauricz? Sprawdźcie:

„Co za dużo, to nie zdrowo”

Do czego może prowadzić taka forma żywności (chemicznie modyfikowana, uboga w sub. odżywcze)? Może powodować: biegunkę, pobudzać apetyt czy też zaburzyć pracę naszego metabolizmu. Pamiętajmy jednak, że jeżeli będziemy wykorzystywać te produkty „z głową”, wtedy nie musimy obawiać się takich „powikłań”. Wystąpić one mogą przy źle zbilansowanej diecie opartej w głównej mierze na owych produktach.

Pamiętać musimy również o pewnym aspekcie psychologicznym, który bardzo często występuje w przypadku takiego jedzenia. Myślimy często, że jeżeli coś jest light i posiada mniej kalorii, to wtedy możemy pozwolić sobie na większe porcje takiego produktu. Nic bardziej mylnego, ponieważ różnica kaloryczna nie jest tak duża pomiędzy wersją normalną, a „lżejszą”. Psychika człowieka działa w tym momencie jednak odruchowo: zdrowe jedzenie – mogę zjeść więcej. Wpadamy wtedy w pułapkę naszego umysłu oraz pułapkę marketingową owej żywności. Kupujemy więcej i zjadamy więcej, przez co cierpi nasz portfel, dieta oraz zdrowie.

12511654_960336160702443_1364821634_n

O czym pamiętać?

Podsumowując produkty light, o czym powinniśmy pamiętać? Na pewno o tym, że jest to dobra forma zastąpienia posiłku o ile nie zastępujemy całego naszego asortymentu żywnościowego tymi odpowiednikami. Raz na jakiś czas, obniżenie kalorii tymi produktami wyjdzie nam na dobre.

Pamiętać jednak musimy o wstrzemięźliwości w porcjowaniu tej żywności, mniej kaloryczne nie znaczy, że możemy jeść jej więcej. Wybór należy do Was, pamiętajmy jednak o tym, że wszystko jest dla ludzi, lecz proszę i apeluję o wykorzystywanie tych produktów z rozumem.

Autor: Łukasz Grabowski

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s