Nowe oblicze Internetu? Li-Fi!


Zapewne każdy z nas, częściej lub rzadziej, korzysta z Internetu. Wyobraźcie sobie, że w ciągu jednej sekundy ściągacie 18 filmów, każdy o rozmiarze 1,5 GB. Wydaje się nieco niewiarygodne? Otóż rozwija się nowa technologia Li-Fi (Light Fidelity), która umożliwi bezprzewodową transmisję danych z prędkością 30 GB na sekundę. Wszystko to za pomocą wszechobecnych i powszechnie dostępnych żarówek LED. Technologię tę wynalazł Harald Haas, profesor Uniwersytetu Edynburskiego.

Od światła do Internetu

Naukowcy i informatycy pracują nad tą technologią już od 2001 roku. Rekord, który osiągnięto do tej pory, wykorzystując właśnie technologię z użyciem światła wynosi 10,5 GB na sekundę. Profesorzy z europejskich uniwersytetów, zajmujących się badaniami nad nowym Internetem są przekonani, że wkrótce każda żarówka typu LED będzie wykorzystywana, jako superszybka alternatywa dla tradycyjnych łączy. „Jedyne, co trzeba zrobić, to dodać do każdej żarówki LED mikroczip i w tym momencie zacznie ona pełnić funkcję oświetlenia, a jednocześnie bezprzewodowej transmisji danych. Zatem w przyszłości każdy, kto ma w domu taki rodzaj zasilania, może mieć także superszybkie łącze Internetowe” — tak przedstawia to zjawisko profesor Haas. Znaczącą zaletą technologii jest to, że pulsujące promienie światła widzialnego są odbierane przez specjalne urządzenie i tłumaczone na strumień danych. Światło widzialne jest wówczas o wiele bardziej obfite niż widmo radiowe, dlatego pozwala osiągnąć większą gęstość danych.

Lifi

Li-Fi kontra Wi-Fi

Wi-Fi działa na zasadzie punktów dostępu, do których użytkownicy podłączają swoje urządzenia. Nadajniki Li-Fi będą natomiast komunikowały się tylko z jednym odbiornikiem, co poskutkuje brakiem jakiegokolwiek przeciążenia, które dość często występuje w przypadku połączenia Wi-Fi. Każdy użytkownik LED-owej sieci będzie miał swój własny kanał. Żarówka LED przesyła dane w systemie zerojedynkowym. Oznacza to, że gdy jest włączona, transferuje ona jedynki, a po wyłączeniu — zera. W ten sposób jest w stanie wygenerować 100 000 000 mrugnięć na sekundę. Ponadto, Li-Fi ma tę zaletę, że może być stosowane w obszarach elektromagnetycznie wrażliwych, jak na przykład kabiny samolotowe, czy choćby elektrownie jądrowe. Twórcy LED-owego przesyłu danych są pewni, że takie rozwiązanie jest mniej podatne na ataki hakerów niż tradycyjne połączenie Wi-Fi.

Wielkie plany na przyszłość

Choć technologia ta jest jeszcze w fazie prototypów i testów, to informatycy mają nadzieję, że stanie się ona codziennością. Z pewnością znacznie ułatwiłaby funkcjonowanie nie tylko naukowcom, wielkim korporacjom, czy firmom, ale także zwykłym użytkownikom Internetu. Projektem zainteresowała się już estońska firma Velmenni, która planuje wdrożyć pomysł Li-Fi w życie codzienne. Oczywiście, jeszcze wiele miesięcy badań i prób przed nimi, ale liczymy na wielki sukces i na to, że już niedługo będziemy korzystać z Internetu w mgnieniu oka (dosłownie).

Autor: Nel Pruchniewska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s