Najdłuższa podróż


Jeśli czytałeś mój poprzedni tekst to dziękuję Ci za to, że poświęciłeś swój czas i przez chwilę próbowałeś odebrać moją wersję rzeczywistości i prawdy o świecie. Na pozór wydaje się oczywista, lecz tak mało osób zdaje sobie z niej sprawę. Zaryzykowałem wypływając na szersze wody niż mój własny umysł z przekazem, który nie jest łatwy w odbiorze. Jeżeli jednak nie zajrzałeś do wpisu „Wolni niewolnicy” – to zapraszam. Chociażby po to, aby lepiej mnie poznać, gdyż teksty, które będę tu zamieszczał są w stu procentach odzwierciedleniem mojej osoby – być może od jakiegoś czasu, a być może od zawsze.

 „Macham skrzydłami na fali waszych sygnałów
Granic nie ma, gdy życie nabiera nowego wymiaru”

Dzisiaj chciałem poruszyć kwestie tego, co nas – bardziej lub mniej dorosłych ludzi – odróżnia od dzieci. No tak… Pytanie, na tyle oczywiste, że w tym momencie, prawdopodobnie zastanawiasz się po co się tu pojawiło. Odpowiedź może być wielotorowa. Poczynając od czysto fizycznych aspektów, takich jak wzrost czy waga, przez posiadaną wiedzę i doświadczenie, aż do rzeczy najbardziej istotnych – wrodzonej nieskrępowanej radości życia i chwili, która jest najpotężniejszym i najpiękniejszym elementem czasu. Właśnie te ostatnie elementy chcę Ci przybliżyć.

Panie pilocie, dziura w samolocie!

Gdy się rodzimy jesteśmy czystym, nieskazitelnym istnieniem, istotą zaczynającą podróż przez życie, o którym nie ma zielonego pojęcia. Nie wiemy nic o swoim otoczeniu, a nawet o sobie samych. Nie mamy przecież charakteru, nie mamy wad czy zalet, planów lub marzeń. Działamy tylko instynktownie. Teoretycznie mamy kod genetyczny, który w jakiś sposób odpowiada za to kim jesteśmy, ale nas to nie obchodzi. Nie wytłumaczysz niemowlakowi czym jest DNA. Potem nastaje moment, w którym zaczynamy chodzić, mówić i uświadamiać sobie, że wszystko dookoła jest dla nas zupełnie nowe, ciekawe i piękne. Nasza ciekawość sięga zenitu w każdej sekundzie, każdego dnia. Słońce, Księżyc, gwiazdy, samochody, sklepy, ludzie… Obserwujemy to z zainteresowaniem i patrzymy przez pryzmat dziecięcej, nieskrępowanej radości. Panie pilocie, dziura w samolocie – no nie mów, że tego nie pamiętasz!

Potem idziemy do szkoły, gdzie uczą nas wiedzy. Nie myl tego z mądrością, bo prawdziwa mądrość nie polega na tym, że nauczymy się jak największej liczby informacji, których jakość ustala jakieś tam Ministerstwo Edukacji. Dowiadujemy się tego, czego mamy się dowiedzieć, a w rezultacie nasza wrodzona świadomość zabijana jest przez pryzmat myśli i wiedzy. Powoli przestajemy cieszyć się chwilą. Nasze marzenia zmieniają perspektywy. Dziecko nie wie nic o polityce, pieniądzach, pracy i sławie. Dziecko chcę po prostu pojechać „nad wodę” lub zrobić inną zwykłą rzecz, a spełnienie jej – a co za tym idzie dostarczenie sobie niesamowitej dawki szczęścia – jest najzwyczajniej w świecie proste. Z biegiem czasu to wszystko znika. Zaczynamy chcieć więcej. Szkoda, tylko, że to „więcej” nie oznacza wcale lepiej. Zaczyna się od „chciałbym nowy telefon”, a kończy na „chciałbym bardzo dużo zarabiać i móc kupić sobie to, co chcę”. A może by tak na chwilę się zatrzymać w tym wszystkim, popatrzeć na lecący samolot i krzyknąć „panie pilocie, dziura w samolocie!”?

child-857963_960_720

Chwila, która trwa…

Wyjdź z domu i spójrz dookoła. Ten sam widok codziennie prawda? Jadące samochody, ludzie na przystanku, otwarty sklep, trochę zieleni… Nic nadzwyczajnego. A może Ty po prostu tego nie dostrzegasz? Może nie jesteś wystarczająco zainteresowany? Każdy z tych ludzi dookoła może mieć niesamowite i ciekawe życie, każdy z tych kierowców jest wyjątkową osobą, która ma własną historię, każde drzewo rosnące w okolicy może mieć już kilkadziesiąt albo i więcej lat. Z jednego momentu można wycisnąć więcej niż z całego tygodnia przeżytego monotonnie i schematycznie. Wystarczy tylko zadawać sobie pytania – jak dziecko.

Wtedy życie staje się przygodą złożoną z momentów, z których każdy jest wyjątkowy. Jeśli obok Ciebie idzie jakiś człowiek, zwróć uwagę na to jaki ma humor. Jest uśmiechnięty? Ciekawe czemu… Może słucha jakiejś muzyki? A może to akurat muzyka, którą Ty lubisz? Popatrz jak się ubrał! Elegancko? Może wraca z jakiegoś ważnego egzaminu albo pracuje w firmie i dobrze zarabia? Ma psa? Ciekawe jak się wabi i jaka to rasa, bo w sumie jest bardzo ładny. Pomyśl, że to tylko jeden człowiek. Jeden na ponad siedem miliardów. Każdy inny, wyjątkowy.

O potędze teraźniejszości będę tu pisał nie raz, gdyż na tym etapie nie jestem w stanie przekazać Ci wszystkiego. Sam jestem na początku drogi przeżywania życia w inny, niekonwencjonalny sposób. Wychodzę jednak z przesłaniem, że warto czerpać radość z każdego momentu, niczym dziecko. Cieszyć się nim i dostrzegać w nim więcej niż tylko ulotną chwilę bez żadnego znaczenia. Prawdopodobnie mamy tylko jedną szansę istnienia na tej planecie. Wykorzystajmy ją! Bądźmy ciekawi i nie gaśmy w sobie tego z czym się urodziliśmy – radości z tego, że jesteśmy.

„Cieszył się wędrówką do nieznanych miejsc, oglądaniem nieznanych rzek, a trudy wynagradzała mu pasja poznania.” ~ Owidiusz

Autor: Kamil Kowalski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s