Czy mafia słucha disco polo?


Przemek i Mateusz mieszkają w mieście położonym w środkowej Polsce. Mówią, że wódka ich nie kopie. Mają po siedemnaście lat. Na koniec podstawówki Przemek ukradł ojcu flaszkę z barku. Stary się kapnął jak wrócił z roboty. Chłopcy poznali się w gimnazjum, bo Mati sprzedawał zioło, które hodował jego starszy brat Błażej. Jak nie udało się sprzedać, to zawsze mógł się sam natrzaskać i też było spoko. Brat ciągnął po nosie, więc w sumie kontakt z nim był słaby.

Często chodzili do piwnicy i wypijali dwie gorzały na łebka. Fajnie było i nawet nauczyli się wtedy robić żagiel z dymu papierosa. Z nimi chodził Ćmiel. Ćmielu próbował się wkręcić do ekipy i był z zamożnej rodziny. Nosił markowe ubrania, a na urodziny dostał telefon z salonu. Często kupował ze trzy litry jak szli się napić, a nawet kilka dziewczyn ze sobą zabierał. Później włączali disco polo z telefonu i tańczyli.

Wieczorami w dziesięciu spotykali się pod balkonami przy bloku. Brat Matiego miał ACAB wytatuowane na ramieniu, ale zrobili mu je, jak był naszurany i nie ogarnął. W sumie to nawet mu się podobało, dziewczyny na to leciały. Przychodziły czasem pod ten balkon, razem bakali i one się tak słodko śmiały wtedy. Raz jakaś moherowa babcia wyszła z klatki i coś im fukała, że na policję zadzwoni, ale dostała w łeb, a oni uciekli.

Brat Matiego miał dziewczynę Adę. Tylko ona z całej bandy mu się podobała. Jak nie ćpał, to bał się z nią gadać. Zresztą na trzeźwo jakoś gorzej mu się rzeczywistość przyjmowało. I ona wtedy nie była taka fajna i się nie śmiała tyle. Kiedyś przyszła ze śliwą pod okiem, to mówiła, że się w klamkę uderzyła. Jej ojciec chodził nawalony po osiedlu i Ada się bała, że go jej znajomi zobaczą. Kiedyś, jak się zataczał pod płotem ogródka, to go skopała i napluła na niego, a on i tak nie pamiętał. Matka nie umiała od niego odejść. Ale Adzie nie była potrzebna rodzina. Wiedziała, że za dwa lata skończy osiemnastkę i będzie mogła się wynieść. I się wyniesie pod most, albo będzie z Błażejem mieszkać i on się nią zaopiekuje.

Kiedyś Błażej jej powiedział, że mafia pruszkowska inwestowała w muzykę disco polo. Potem, jak nikogo nie było, to puszczała sobie tę muzykę i chodziła na obcasach po domu. Wyobrażała sobie, że tańczy na dyskotece. Albo, że jest najpiękniejszą i najgroźniejsza kobietą mafii i wszyscy się jej boją. Jak się kłóciła z Błażejem, to wysyłała młodszego brata do sklepu pod blokiem, żeby jej kupił czteropak piwa. I kasjerka mu sprzedawała, bo młody zawsze mówił, że to dla ojca i że dostanie wciry, jak nie przyniesie. Później Ada brała tego czteropaka i siadały z koleżanką na ławce. Zawsze piły piwo jak było smutno. Bo w sumie od soku to im się jeszcze nigdy nie poprawiło.

Autor: Aleksandra Łozowska

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Czy mafia słucha disco polo?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s