Co w rapsach?


Każdego dnia w sieci pojawiają się dziesiątki numerów mniej lub bardziej związanych z rodzimą sceną hip-hopową. Aby przedrzeć się przez dżunglę miernych singli, potrzeba nie lada samozaparcia i cierpliwości. Czy warto? Wiele okoliczności wskazuje, że tak. Polski rap, pod osłoną kiczu i masowości, kryje kilka skarbów, których szanujący się słuchacz nie powinien pominąć.

Solowy powrót upadłej Molesty. Jakolwiek dziwnie to brzmi, jest faktem. Wszystko, co zdarzyło się do tej pory, każe twierdzić, że samodzielne działania służą artystom z legendarnej warszawskiej ekipy. Vienio w ostatnich klipach dość dobrze zagospodarowuje niewykorzystywany grunt manifestu politycznego. Eksperymentalne, a zarazem celne „wypunktowanie” władzy z pozycji trzydziestokilkuletniego twórcy wydaje się pojawiać w najodpowiedniejszym momencie. „Hore” może okazać się sporą niespodzianką, biorąc pod uwagę, że wyjadacze zatrzymują się zazwyczaj na etapie odcinania kuponów. Reszta zespołu, czyli Pelson i Włodi, także szykują solowe wydawnictwa. To, czy będzie je można potraktować jak wyjątek od reguły, okaże się w ciągu nadchodzących kilku miesięcy.

bałagane

Młode twarze w natarciu. Przedstawiciele nowego pokolenia próbują zdeklasować swoich starszych konkurentów, jednak do tej pory dość rzadko im to wychodziło. Na miejsce na liście pozytywnych zaskoczeń ostatnich tygodni niewątpliwie zasługuje B.R.O. Warszawski raper swoim najnowszym mixtapem „Człowiek progres” udowadnia, że ciężką pracą można przezwyciężyć zalew negatywnych opinii i odzyskać szacunek w branży. Na uwagę zasługuje też zmiana profilu wydawniczego największej polskiej wytwórni hip-hopowej – Step Records. Po wydaniu płyt Te-Trisa i Białasa przyszedł czas na kolejną nadzieję z podziemia. Kaz Bałagane, bo o nim mowa, wyda swój debiutancki, legalny album „Źródło LP”. Wielbiciele nowoczesnych rozwiązań, opakowanych w autotune’owe refreny, po dotychczasowych singlach mają pełne prawo do rozbudzonych oczekiwań. Wszystkie karty zostaną odkryte już 13 maja.

ras

Powiew  świeżości. Oprócz wyżej wymienionych projektów na uwagę zasługuje m.in. zbliżająca się wielkimi krokami premiera krążka grupy Rasmentalism, kolejna płyta duetu Łona/Webber, debiut Tomba oraz solowy album Bonsona (dwa ostatnie wydawane w szczecińskiej wytwórni Stoprocent).  W powietrzu unosi się też klimat nowej płyty Tego Typa Mesa. Choć artysta do tej pory nie ujawnił żadnej informacji, to coraz częściej wspomina o intensywnych wizytach w studiu. Czas zweryfikuje czy przeczucie okaże się trafne, czy współwłaściciel Alkopoligamii stwarza jedynie pozory, by zaskoczyć swoich słuchaczy kolejnym nieszablonowym ruchem.

Rodzimy rap coraz lepiej radzi sobie wśród innych gatunków muzycznych. Bez żadnych kompleksów, za pomocą Internetu, wypiera standardowe metody promocji. Mocnej pozycji nie może zagrozić fakt pojawienia się Kalibra 44 w programie Kuby Wojewódzkiego, prenominacja Gangu Albanii do „Fryderyków 2016” (na szczęście, tylko prenominacja) czy pozytywne recenzje wspólnej płyty Popka i Matheo. Nawet planowana zmiana profilu „Czwórki” – właściwie jedynej ogólnopolskiej stacji radiowej, puszczającej muzykę miejską – to drobiazg przy prężnej promocji w mediach społecznościowych. W kwestii marketingu internetowego rap z Polski mierzy w pozycję niekwestionowanego lidera. I z pewnością nie zechce jej szybko oddać.

Autor: Tomasz Loewnau

Korekta: Kinga Perużyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s