YouTube w księgarni


W ostatnim czasie można zauważyć, że stało się popularne wydawanie książek przez youtuberów. Od teraz nie tylko możemy pogłębiać swoją wiedzę na podstawie ich filmików, ale również publikacji, które zawsze możemy mieć pod ręką. Czy youtuberzy chcą wzbogacić się na tym, co już przekazali, czy wręcz przeciwnie – pogłębić wiedzę fanów i zawrzeć w książkach smaczki, o których na kanale nie ma mowy?

RLM

Red Lipstick Monster swój kanał prowadzi od trzech lat i jest uznawana za najpopularniejszą youtuberkę makijażową w Polsce. Na swoim kanale poddaje ocenie różne kosmetyki, zarówno te drogie, jak również ich tańsze zamienniki. U RLM można znaleźć wiele tutoriali, począwszy od popularnej serii DIY, a skończywszy na przeróżnych charakteryzacjach, np. na Halloween. Książka „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” została wydana dość niedawno, bo na początku listopada zeszłego roku. Jest skierowana do osób początkujących, chociaż i bardziej zaawansowani znajdą w niej coś dla siebie. Gdy porówna się książkę i kanał youtuberki pod względem tematyki, można zauważyć różnicę. W swoim książkowym poradniku autorka skupia się jedynie na przekazaniu wiedzy na temat make-upu, natomiast w filmikach nie tylko recenzuje kosmetyki, ale również udziela porad, np. jak można naprawić chociażby połamaną szminkę. Książkę kupiłam z sympatii do Ewy Grelakowskiej-Kostolu (tak nazywa się RLM), ale również pod wpływem wszechobecnego boomu. Bardzo długo utrzymywała się na listach bestsellerów w różnych księgarniach. Myślę, że tak dużą popularność autorka zapewniła sobie dzięki temu, że pokazała fanom (zwłaszcza na Snapchacie) cały proces wydawniczy, a gdy książka została już wydana, RLM odwiedziła naprawdę wiele miast żeby ją promować. Sama nie mogłam doczekać się lektury, ale gdy już ją kupiłam (tłumacząc się sama przed sobą, że przecież przyda mi się taki poradnik), trochę się zawiodłam. Większość opisanych technik makijażu już znałam, i to w dużej mierze właśnie z filmików RLM. Według mnie książka zainteresuje osoby, które dopiero zaczynają swoja drogę z makijażem i uczą się wszystkiego krok po kroku.

Nic bardziej mylnego!

Powyższe powiedzenie kojarzy się zarówno z Radosławem Kotarskim, jak i jego kanałem na YouTube. Mowa o „Polimatach”, gdzie Radek tłumaczy widzom, skąd wzięły się nasze przyzwyczajenia czy imiona. Tematy filmów dotyczą jednak różnych dziedzin nauki. W swojej książce Kotarski obala natomiast popularne mity, w które wierzy większość z nas, również te dotyczące życia codziennego. Dokładnie objaśnia, skąd wziął się dany mit i dlaczego tak często myślimy, że jest to prawda. Swoje hipotezy zawsze potwierdza wypowiedziami osób specjalizujących się w danej dziedzinie. Dodatkowo, na końcu swojej książki autor zamieścił spis materiałów, z których korzystał podczas pisania. W „Nic bardziej mylnego” opisanych jest dosłownie tylko kilka mitów, które wcześniej zostały omówione na kanale. Czytając naprawdę można wytrzeszczyć oczy ze zdumienia, że wykonywane przez nas czynności są tak głęboko zakorzenione w kulturze, a powszechnie głoszone stwierdzenia – niejednokrotnie nieprawdziwe.

„Niekryty Krytyk, czyli Maciej Frączyk”

Maciej Frączyk to rekordzista wśród twórców YouTube, którzy wydali książki. Na swoim koncie ma ich już pięć. Trzy z nich pochodzą z serii „Wyznania Niekrytego Krytyka”. Jak widać, Niekryty do wyznania ma dość dużo, ale nie mnie to oceniać. Na warsztat wezmę najnowszą –„Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka”. Kanał Macieja Frączyka zaczęłam śledzić dość dawno, był pierwszym youtuberem, którego filmiki zaczęłam oglądać. Jego wygłupy bawiły mnie do łez, a poczucie humoru podpasowało mi w stu procentach. Jednak z biegiem czasu, i w miarę wydawania kolejnych książek, moja fascynacja jego osobą znacznie zmalała. Mimo to, gdy w zeszłoroczne święta pod choinką znalazłam jego ostatnią książkę, bardzo się ucieszyłam, ponieważ byłam pewna, że zawsze będę go ceniła jako twórcę. Już tego samego wieczoru zaczęłam ją przeglądać i załamałam się poziomem. Jak można przeczytać na okładce, miała to być cyniczna odpowiedź na popularny ostatnio „Zniszcz ten dziennik”. Może idea była słuszna, ale, według mnie, żarty mało udane. Bez gestykulacji i śmiesznych min, jakie można zobaczyć w jego filmikach, to już nie to samo.

laptop-849800_960_720

Czy to ma sens?

Jak widać, youtuberzy ruszają na podbój księgarni, ale czy to nie mija się z celem? Tworzenie poradników zdecydowanie ma sens, ponieważ stanowią one zbiór informacji skupionych w jednym miejscu, dzięki czemu nie trzeba wyszukiwać poszczególnych. Natomiast w przypadku osób, które bawią nas na YouTube, niewskazane jest wydanie więcej niż jednej książki, ponieważ może to doprowadzić do wymyślania żartów na siłę. Poza tym, youtuberzy urzekają nas swoim stylem bycia, mową, gestykulacją czy nawet wyglądem, a tego nie mamy okazji oglądać w książkach.

Autor: Alicja Kowalczyk

Korekta: Kinga Perużyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s