Hejt krytyce nierówny


Modne są ostatnio pojęcia hejt, hejter, hejting. Czy przypadkiem nie nadużywamy tych pojęć, wypaczając przy tym ich pierwotne znaczenie? Dziś każda krytyka jest nazywana hejtem. Facebook tak nas przyzwyczaił do wyrażania pozytywnych uczuć, że proste nie lubienie wszystkiego i wszystkich wydaje się nienormalne. Każda negatywna opinia jest odbierana jako atak personalny. Istnieje ogromna różnica pomiędzy konstruktywną, choć negatywną krytyką, a bezproduktywnym i bezsensownym obrażaniem ludzi.

Ryj Kuźniara

Tym hashtagiem kampania HejtStop zwraca uwagę na powszechny proceder jakim jest bezrefleksyjne mieszanie każdego z błotem. Ofiarą najczęściej prymitywnych hejtów są celebryci, dziennikarze i politycy. Sam Jarosław Kuźniar stał się obiektem kpin internautów po tym, jak się publicznie przyznał do oddania używanych rzeczy do Wallmartu. Czyli zachowania, które w powszechnej opinii cechuje typowego Janusza Polaka-cebulaka. Takiego czegoś nie spodziewalibyśmy się po wykształconym i rozpoznawalnym dziennikarzu. Tym bardziej internauci nie mogli przepuścić idealnej okazji do obnażenia fałszu i pewnej hipokryzji. Nie dali zapomnieć o nieprzemyślenie wypowiedzianych słowach Kuźniara. Powstały setki memów, o jak sami go nazwali, Królu Cebuli. On sam został co prawda ofiarą fali hejtu jaka na niego spadła, lecz wśród setek komentarzy znajdziemy wartościowe opinie. Ale po co szukać, lepiej generalizować i twierdzić że panuje mowa nienawiści. A my nie zawsze jesteśmy bezbronnymi ofiarami, przecież sami czasem wywołujemy wilka z lasu i nie jesteśmy świadomi faktu, że internauci nie zapominają i nie mają litości, wytkną nam każde nasze potknięcie, każdy błąd. Wszystkie nasze działania, zwłaszcza gdy jesteśmy „na świeczniku”, są pod nieustającą obserwacją, są natychmiast rejestrowane i odpowiednio komentowane.

Koło wzajemnej adoracji i nienawiści

Czasem gwiazdy czy celebryci żyją w iluzorycznej, landrynkowej, nierealnej rzeczywistości. Przyzwyczajeni do uwielbienia wąskiego grona fanów, alergicznie reagują na każdą krytykę. Ake nie każda twórczość zasługuje na podziw. Hejtem nazywa się wszystko to, co nie jest lajkiem. Łatwiej uwierzyć w hejtera niż pogodzić się z przykrą prawdą wyrażoną w komentarzach, że może to co robimy jest płytkie, głupie i po prostu kiczowate. Bo internauci nie zawsze tak dla zasady wylewają wiadro pomyj na wszystko i wszystkich. Bo można kogoś nie lubić ale nie wolno obdzierać go z godności i z należnego mu, kimkolwiek jest, szacunku. Bo zwyczajna ludzka przyzwoitość nie musi znikać w momencie logowania się na portalu, gdzie jesteśmy całkowicie bezkarni, gdzie możemy się schować pod wymyśloną tożsamością i nie jesteśmy prawie niczym skrępowani. Swoje niezadowolenie warto wyrażać w niewulgarny, nieobrażający nikogo sposób, bez hejtów, bez bezsensownego plucia jadem. Nie dzielmy i nie szufladkujmy ludzi „prawak, lewak, katol, antyklerykał, żyd, faszysta, komuch”. Jest wiele określeń i stereotypów, których możemy użyć, by prowokować. Wiele jest tych szuflad, do których możemy posegregować i zamknąć w nich Polaków. A powinniśmy być otwarci i tolerancyjni. Inaczej będziemy ludźmi bluzgającymi na wszystko naokoło, ale nawet to nie przyniesie nam ulgi. Irracjonalny, bezpodstawny hejting, to kiepski pomysł na życie. A jak w życiu nam nie wyjdzie, możemy się spełniać jako osobisty grammar nazi Krystyny Pawłowicz. Raczej to kiepskie perspektywy, a prestiż żaden. I pamiętaj, internetowy troll żywi się nienawiścią, zapominając, że można się nią udławić. Karma wraca. Siejesz wiatr, zbierasz burzę. Internetową gównoburzę.

Autor: Sławomira Szczepańska

Korekta: Zuzanna Smulska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s