Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, kobieta nowych czasów


Żyła i tworzyła w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Mimo iż w 1918 roku kobiety uzyskały prawa wyborcze, to nadal musiały one walczyć o prawo do samostanowienia o swoim ciele, związkach i macierzyństwie. W rubryce praca miały wpisane „przy mężu”. To jednoznacznie wskazywało ich miejsce w społeczeństwie.  Miały żyć w zgodzie z zasadą trzech K (Kinder, Küche, Kirche), czyli dzieci, kuchnia, kościół. To wyznaczało granice okrojonego świata kobiet.  Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej nie przypadły do gustu odgórnie narzucone wzorce ról matki i żony.

Życie i twórczość

Urodziła się 24 listopada 1891 roku w Krakowie. Była córką malarza Wojciecha Kossaka specjalizującego się w scenach batalistycznych, siostrą pisarki satyrycznej Magdaleny Samozwaniec oraz malarza Jerzego Kossaka. Nieliczne publikacje mówią coś więcej o tym ostatnim. Biografowie skupiają się na ojcu i córkach, pomijając nieco postacie matki i brata. Maria, zwana przez najbliższych Lilką, odczuwała w dzieciństwie cierpienie i ból. Przebyta choroba zostawiła trwałe ślady: wadę postawy, wystającą łopatkę i brak talii. Przez całe życie tuszować będzie te braki wymyślnymi strojami i szalami. Nie tylko to ukryje przed światem. Razem z siostrą próbując się odmłodzić sfałszują datę urodzenia. Namówią nawet ojca, by ten na znanym obrazie „Córki artysty na bryczce” przemalował datę z 1906 na 1911 rok. Niszczyły wszelkie dowody potwierdzające prawdziwy wiek. Bo wartość kobiety określały wtedy przeżyte wiosny i przydatność do małżeństwa.

PL_Wojciech_Kossak_Maria_Pawlikowska

Trzykrotnie zamężna, dwukrotnie rozwiedziona, wzbudzała szok w pruderyjnym społeczeństwie. W czasach, gdy pokazanie czegoś więcej niż odkryta kostka u nogi skazywało na społeczny ostracyzm, nie bała się walczyć o szczęście wszelkimi sposobami. Gdy inne marzyły o białej sukni i dzieciach, ona rozmyślnie z tego rezygnowała. Pierwsze małżeństwo było nieudane. Mąż, do bólu prozaiczny, nie rozumiał poetycznych ambicji żony. A ona nie mogła się odnaleźć jako tradycyjna pani domu. W rodzinnej Kossakówce nie nauczono jej prowadzenia go. Wyręczana w obowiązkach przez służbę, nie miała pojęcia o szarej prozie życia. Uciekła w pełne barw akwarele i wiersze. Po unieważnieniu ślubu kościelnego wyszła za Jana Pawlikowskiego. Dopiero przy nim odnalazła chwilowe szczęście. Liczne listy potwierdzają obustronne uczucie i zaangażowanie.  Ale i te małżeństwo nie przetrwało próby czasu, zakończone zdradą Pawlikowskiego. Dopiero trzecie ze Stefanem Jasnorzewskim było małżeństwem do grobowej deski.

Grob_Jasnorzewskiej

Opowiadała się za świadomym macierzyństwem. Sama nie chciała wydawać na ten okrutny dla nadwrażliwych ludzi świat, dzieci. Tym samym otwarcie przeciwstawiła się podstawowej funkcji kobiety, rodzeniu potomstwa. To nie umniejsza jej kobiecości, wręcz przeciwnie. Utwory przesycone są kobiecością. Kobiety są różne, ale łączy je jedno: wszystkie chcą być adorowane, kochane ze wzajemnością. Rozczarowane piszą jak poetka „Ach, to nie było warte, by sny tym karmić uparte, by stawiać duszę na kartę, ach to nie było warte. Ach, to nie było warte, by nosić łzy nieotarte i by mieć serce wydarte, to wcale nie było warte…”

Autor: Sławomira Szczepańska

Korekta: Zuzanna Smulska

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s