Stare i dobre seriale


Gdy kończy się sezon naszego ulubionego serialu, zazwyczaj nie wiemy co robić. Poszukujemy, często bezskutecznie, równie wciągającej serii. Metodą prób i błędów testujemy wybrane produkcje. A możemy przecież obejrzeć sprawdzone (choć stare) seriale. Wiele z nich, mimo upływu lat, nie traci nic ze swej oryginalności i humoru. Ponadczasowe produkcje z ubiegłego wieku czasem dostarczają lepszej rozrywki niż te nowe.

Allo, allo

Czy da się żartować z II wojny światowej?  Tak, a najlepszym tego dowodem jest produkowany w Wielkiej Brytanii serial „Allo, allo”. Dość specyficzne angielskie poczucie humoru i łamanie zasady, że są rzeczy, z których nie wolno się śmiać sprawiają, że oglądamy oryginalną farsę. Wojna kojarzy się ze śmiercią i cierpieniem, robienie komedii wojennej jest zatem dość ryzykowne i kontrowersyjne. Producentom uchodzi to jednak na sucho i nawet jeżeli płaczemy, to tylko ze śmiechu.  Akcja serialu toczy się w okupowanej przez Niemców Francji.  Producenci angielscy nie przepuścili okazji, by pośmiać się z Francuzów (odwieczny konflikt angielsko-francuski. Francuzi na „cześć” rywala nazwali chorobę weneryczną „chorobą angielską”. Brytyjczycy „odwdzięczyli się” tym samym). Głównym bohaterem dziewięciu sezonów serialu jest  René Artois, prowadzący kawiarenkę w małym miasteczku. Przypadkiem wplątuje się on w kłopoty, ponieważ w mieście pełnym Niemców ukrywa angielskich lotników pod swoim dachem. Utrzymuje kontakty zarówno z francuskim ruchem oporu, jak i z przychodzącymi do jego lokalu nazistami. Balansuje na krawędzi, cudem unikając dekonspiracji. Pragnie tylko spokojnego życia i pozbycia się problematycznych gości. Ruch oporu może go zabić za kolaborację z okupantem, a naziści – za współpracę z aliantami. Jakby jego życie było mało skomplikowane, zdradza żonę z pracującą u niego kelnerką i przypadł do gustu Niemcowi, przejawiającemu skłonności homoseksualne. Z „Allo, allo” pochodzi słynne „Dziń dybry”.

1266px-GZR_Alga_TV

Co ludzie powiedzą?

Pytanie to zadaje sobie ciągle Hiacynta Bucket. Bezskutecznie stara się uchodzić za osobę wyrafinowaną i należącą do wyższej klasy społecznej niż w rzeczywistości. Jej wysiłki doprowadzają do komicznych sytuacji, a w efekcie do kompromitacji. Pochodząca z mało zamożnej rodziny kobieta poślubiła mężczyznę z klasy średniej. Nadal jednak ma kompleksy z powodu swego pochodzenia. Wstydzi się tego i ukrywa ten fakt przed znajomymi, jednak panicznie boi się, że zostanie zdemaskowana. Odcina się od swych biednych sióstr i chce zapomnieć o łączących je więzach krwi. Jest ambitna, uważa się za kogoś lepszego, ponieważ żyje w dostatku. Wspomina jedynie Wiolettę, siostrę, która (podobnie jak ona) bogato wyszła za mąż. Aspirująca do wyższych sfer Hiacynta próbuje żyć tak, jak jej koleżanki: przygotowuje wykwintne kolacje, przyjęcia, pikniki. Nie żyje dla siebie, lecz dla innych, na pokaz. Ważniejsze od jej szczęścia jest to, co ludzie powiedzą.

Pomimo upływu lat stare brytyjskie seriale ogląda się z dużą przyjemnością. Sarkastyczne, miejscami cyniczne dialogi bawią do łez bez względu na wiek. Brytyjski humor łamie tabu, udowadniając, że nie ma rzeczy nieśmiesznych. Specyficzne poczucie humoru nie uznaje poprawności politycznej, garściami czerpie z odwiecznych konfliktów i stereotypów.  Nie ma tu rzeczy świętych, wszystko jest (lub być może) przedstawione w krzywym zwierciadle. Wykrzywione do granic możliwości.

Autor: Sławomira Szczepańska

Korekta: Kinga Perużyńska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s