Cofnijmy się w czasie – „Ćwiartka raz”


„Ćwiartka raz” na rynku wydawniczym pojawiła się w 2014 roku i jak mawia sama autorka, ma być niczym magiczny wehikuł czasu, który przeniesie nas do przeszłości. W oczy rzuca się nam niemalże osiemset stron książki w kolorowej oprawie. Zaskakującą i bardzo rzadko spotykaną rzeczą jest fakt, że za pomocą aplikacji Karolina Korwin-Piotrowska przemawia z okładki, którą opisuje mianem „rollercoaster’a wspomnień”. Treść jest subiektywnym przeglądem działań, które miały miejsce w Polsce przez ostatnie ćwierć wieku. Autorka skupia się na ważnych wydarzeniach ze świata showbiznesu i mody.

Książka została napisana w niewyszukany sposób, co sprawia, że mimo swojej objętości czyta się ją niezwykle przyjemnie, chociaż jej zadaniem nie jest jedynie umilanie wieczorów. Korwin-Piotrowska uczy bawiąc. Czytając książkę, możemy poczuć się jak gdyby nie pisała jej dziennikarka, a nasza koleżanka, która w zabawny sposób opowiada o swoich wspomnieniach.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Książka, jak sam tytuł wskazuje, ma dwadzieścia pięć rozdziałów, chociaż nie ma w niej zawartego spisu treści. Warto skupić się na rozdziale pierwszym, od którego zaczyna się nasza „podróż” z autorką.

 <<„Obyś żył w ciekawych czasach” -o prawdziwości tych słów Polacy przekonali się dokładnie 4 czerwca>> tak właśnie zaczyna się rozdział pierwszy, na którym warto skupić swoją uwagę. Karolina Korwin-Piotrowska opisywanie przeszłości zaczyna od roku 1989. Wraz z nią wchodzimy na nową drogę życia zwaną dorosłością. Być może książka zaczyna się w tym momencie właśnie z powodu pierwszych wyborów, w których autorka mogła wziąć udział. Motyw wyszczególnienia tego czasu mógł być jeszcze jeden- pierwsze częściowo wolne w Polsce wybory. Wszystko, co związane jest z mediami, zaczyna powoli odradzać się i wchodzić w nowy etap.

love-of-books

Książka nie jest kierowana wyłącznie do osób wiążących swoją karierę zawodową z showbiznesem czy kulturą, lecz do każdego Polaka, który chciałby orientować się, jak toczyła się historia tych dziedzin w naszym kraju.

Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że „Ćwiartka” stylizowana jest na notatnik. Wskazują na to podkreślone, niczym zakreślaczem, ważne zdania, wzmagające jej nieszablonowość. Goszczące na marginesach czarne kleksy również miały za zadanie intrygować, jednak okazały się być prawdziwą piętą Achillesową. Takie „pochlapania” może imitują wygląd brudnopisu, jednak wyglądają nieestetycznie. Kolejnym słabym punktem książki jest symboliczna ilość zdjęć opisywanych osób, okładek gazet czy kadrów z filmów. Zaleźć je możemy wyłącznie w kolażach na końcu każdego rozdziału.

Mimo tych kilku mankamentów „Ćwiartka raz” spodoba się osobom, które chciałyby dowiedzieć się, jak kiedyś wyglądał nasz kraj, a które jednak nie do końca odnajdują się w czytaniu typowych podręczników z historii.

 

Autor: Alicja Kowalczyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s