„Doom” dobry powrót do korzeni


Od 13 maja 2016 roku możemy zagrać w najnowsze dziecko studia ID SOFTWARE, czwartą odsłonę strzelaniny „Doom”. Twórcy zgotowali nam piękny powrót do klasycznej, oldschoolowej formy FPS, do której przyzwyczaiły nas takie tytuły jak „Quake”, „UnrealTournament”, czy pierwsza część „Dooma”.

Czas na historię

15 czerwca 1993 roku premierę miała pierwsza część „Dooma”. Druga po „Wolfensteinie 3D” strzelanina FPS od ID Software. W grze wcielamy się w komandosa, który w odległej przyszłości musi stoczyć walkę z armią demonów z piekła. W odróżnieniu od „Wolfensteina” twórcy uraczyli graczy pełnym, trójwymiarowym modelem ruchu postaci, co oznacza, że oprócz możliwości poruszania się na boki, można było poruszać się też w dół i w górę. Mimo, że od premiery minęły już prawie 23 lata, to przez wielu graczy jest uważana za jeden z najlepszych tytułów w historii gamingu, co pokazuje ogólna ocena gry, szacowana na dziewięć punktów w dziesięciopunktowej skali.

Zdjęcie nr. 2

O samej grze

Tak jak we wszystkich poprzednich częściach, wcielamy się w samotnego komandosa nazywanego „Doom Marine”, którego zadaniem jest oczyszczenie bazy badawczej korporacji UAC na Marsie, którą znamy z poprzednich części. Cały problem tkwi w tym, że pracownicy UAC uruchomili portal czasoprzestrzenny, którym na Marsa dostają się hordy demonów z piekła rodem. Nie należy spodziewać się tu głębokiej historii, ponieważ zadaniem protagonisty jest zwyczajna rozwałka, najpierw w bazie badawczej, a w późniejszych etapach w samym piekle. Gra oferuje nam duży wybór broni, którą możemy modyfikować w rozbudowany sposób. Mimo rozkosznej jatki, produkcja zawiera też wiele wątków zręcznościowych, które czasami potrafią wybić gracza z rytmu mordowania. W „Doomie” zawarty został system finisherów, za które jesteśmy nagradzani dodatkową amunicją, lub zdrowiem, natomiast znajdując martwe ciała marines, możemy ulepszać nasz strój „Pretora”. Oczywiście należy zachować czujność, nie tylko ze względu na demony, twórcy zaoferowali graczom stary, dobry system kart dostępu, bez których nie uda się opuścić lokacji.

Zdjęcie nr. 2

Fakty i dane

W najnowszej części „Dooma” powracamy do klasycznej formy aren znanej ze starych FPS-ów, co po trzeciej, przesyconej elementami horroru, części jest dużą zmianą, lecz można śmiało powiedzieć, że wyszło to na dobre ID Software. Choć od premiery nie minął nawet miesiąc, to produkcja już zadowala wielu fanów klasycznych FPS-ów. Tryb jednoosobowy może nie oferuje rozbudowanej, wielowątkowej fabuły, jednak nie tego oczekujemy od tego typu gry. W trybie multiplayer dane nam będzie spróbować swoich sił w sześciu drużynowych wariantach rozgrywki, ponadto dzięki edytorowi DoomSnapMap, każdy gracz może sam tworzyć nowe areny, a nawet nowe warianty rozgrywki. „Doom” wykorzystuje silnik szóstej generacji Id Tech, nazywany żartobliwie Id Tech 666. Wszystko dlatego, że od samego początku pozycja ta projektowana była z myślą o najnowszych pecetach i konsolach ósmej generacji.

Rekomendowane wymagania sprzętowe: procesor Intel Core i7-3770 3.5 GHz/AMD FX-8350 4.0 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 4 GB Geforce GTX 970/Radeon R9 290, 55 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit

Autor: Filip Grobelski

Korekta: Zuzanna Smulska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s