(Nie)anonimowy świat


Logując się do internetu otwieramy nowy świat, w którym jesteśmy anonimowi, a to co udostępniamy nie ma większego znaczenia i pokazujemy to tylko naszym znajomym. Czy aby na pewno tak jest? Czy jest tam tak bezpiecznie jak nam się wydaje?

Część z nas logując się na portale społecznościowe tworzy swoje konto, na którym jest nową osobą, lubiącą to, co aktualnie jest na topie i wyglądającą tak, aby każdy nas polubił. Wstawiamy zdjęcia miejsc, w których byliśmy, aby inni mogli zobaczyć, że istniejemy tak w sieci, jak i w rzeczywistości. Gdy wylogowujemy się, ściągamy swoją maskę wykreowaną w internecie i wracamy do swojego prawdziwego życia.

Internet jest idealnym polem, w którym możemy stworzyć nowego siebie, lecz często rozczarowujemy się tym, że ktoś kogo poznaliśmy przez Internet okazał się kimś innym. Wygląda inaczej, jest mniej śmiały. Pokazując się przez pryzmat ekranu komputera mamy więcej odwagi do kreowania idealnego siebie i pisania tego, co akurat przyszło nam do głowy bez większych konsekwencji. Myślimy, że zawsze można usunąć post czy wylogować się ze strony, ale czy na pewno to zniknie na stałe? Czy ktoś nie zapisał kopii naszej aktywności w sieci?

Wchodząc do wirtualnego świata myślimy, że jest to oddzielna część naszego życia, lecz tak naprawdę te dwa światy – wirtualny i nasz rzeczywisty – zaczynają się przenikać, a granica między nimi zaciera się. Pokazujemy wszystko co chcemy pokazać, często nie zachowując swojej intymności dla siebie. Wstawiamy zdjęcia tego, co jemy, gdzie jesteśmy, co robimy, gdzie pracujemy, nie będąc świadomym jak takie informacje mogą zostać wykorzystane przeciwko nam. Świetnym przykładem jak dużo informacji publikujemy w świecie wirtualnym jest pewien eksperyment przeprowadzony przez jednego z twórców YouTube. Na podstawie tego co znalazł na profilu nieznanej mu osoby, mógł zlokalizować to, gdzie aktualnie jest i powiedzieć jej wiele rzeczy, które zdradziła na jednym, niewinnym zdjęciu.

Często słyszymy o przypadkach, w których dane z portali społecznościowych, czy zdjęcia z udostępnionym miejscem, w którym się ktoś aktualnie znajduje, są powodem kradzieży, włamań, czy napadów. Innym przypadkiem wykorzystania naszych danych jest gra Pokemon Go. Hakerzy wyznaczyli miejsce, w którym pojawił się rzadki pokemon. Chwilę później zjawili się tam ludzie, którzy chcieli go złapać. Dzięki temu hakerzy mogli okraść trenerów pokemonów z ich smartfonów. Kolejnym przypadkiem jest sytuacja, w której bohaterem jest Jeremy Clarkson znany z telewizyjnego magazynu Top Gear. W swoim felietonie wyśmiewał kradzież danych osobowych milionów Brytyjczyków z jednej z rządowych instytucji w Wielkiej Brytanii. Stwierdził, że nie są one przydatne, a jako dowód podał dane do swojego konta bankowego. On sam twierdził, że nic się nie stanie. Następnego dnia z jego konta przelano 500 funtów na konto organizacji charytatywnej Diabetes UK.

obrazek-2

Codziennie udostępniamy setki informacji o nas, całkiem nieświadomie. Jesteśmy pewni, że to tylko niewinne zdjęcie czy komunikat dla naszych przyjaciół, ale ludzie, którzy chcą wykorzystać nasze dane przeciwko nam, już na to czekają. Niekoniecznie musimy znać niechcianego gościa. Według badań wystarczy siedem osób, aby dojść do informacji czy kontaktu, którego szukamy.

Bądźmy ostrożni w tym co udostępniamy i jakie informacje podajemy o sobie w sieci. Warto też zaopatrzyć się w barierę czy antywirusa, który uchroni nas przed niechcianym atakiem na nasze dane. Lecz przede wszystkim zastanówmy się, czy aby na pewno to co udostępniamy nie ma wpływu na nasze życie poza siecią. Czy na pewno to co upubliczniamy nie zostanie wykorzystane przeciwko nam i czy na pewno w sieci jesteśmy anonimowi i całkowicie bezpieczni?

Autor: Karolina Polińska

Korekta: Zuzanna Smulska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s