hOLIwood po polsku #5


Wracając po długiej przerwie mam w głowie wiele przemyśleń dotyczących polskiego show-biznesu. Zastanawia mnie pewne zaszufladkowanie ludzi i przypinanie im łatek. Można mieć talent i stać się nikim. Przez stereotypy, plotki, głupie żarty – memy też potrafią zrujnować karierę – „Pewien ktoś” (nazwijmy go tak umownie, bo nie są to tylko celebryci) musi ciągle walczyć ze swoim wizerunkiem.

Takim przykładem jest niewątpliwie Piotr Cyrwus. Zagrał on bardzo charakterystyczną postać w Klanie, z jedną z gorszych śmierci w kinematografii (na podium znajduje się obok „Hanki co w kartony wpadła” – śmiesznie brzmi, jeszcze lepiej wygląda). Ale do sedna. Obelgą w dzisiejszym czasie jest nazwanie kogoś Ryśkiem z Klanu. Mnie osobiście to bawi, a śmieszy jeszcze bardziej fakt, że ktoś jest w stanie obrazić się za takie „przezwisko”. Nie umniejszając jednak Piotrowi – jest bardzo dobrym aktorem (w innych produkcjach), ale w Klanie musiał mieć chyba mroczki przed oczami…

W programie „Azja Express” wystąpiła modelka. Renata Kaczoruk ewidentnie walczy z łatką pospolitej modelki. Nie jest to zwykła szara myszka z wybiegów, a dziewczyna sprawiająca wrażenie dwulicowej i uważającaj się za najmądrzejszą osobę (no jak nie na świecie to chociaż w Azji). Jak na modelkę przystało powinna jeść tylko waciki – na te jednak ją nie stać, bo ma tylko dolara dziennie. W zasadzie to dziwna sprawa, bo je smażone tarantule i zgniłe jaja. Renulka jedna prośba… Jak to jesz to „nie mów do mnie teraz!”

1

Marina Łuczenko – piosenkarka, nazywana ostatnio po prostu żoną Wojciecha Szczęsnego, nagrała duet z James’em Arthurem. Trzeba przyznać, że jest to dobra piosenka, ale fanów interesuje bardziej jej małżeństwo. Prawda leży gdzieś po środku, bo wygląda na to, że Marina zaczęła dosyć sprytnie korzystać z kontaktów męża. Możemy hejtować, przyklejać etykietkę WAGs, ale głosu odmówić jej nie można.

Wyżej wymienione osoby to idealny przykład zaszufladkowania. Żarty z nich to swego rodzaju reklama, ale wydaje mi się, że bardziej utrapienie. Niestety, kamera tylko czeka na kolejne potknięcie, by hejt nie był bezpodstawny. A tu wkracza Internet, który jest niepokonany, bo on przecież się nie kończy i nie zapomina.

Autor: Ola Derowska

Korekta: Zuzanna Smulska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s