Przywrócić magię


Pamiętacie te czasy, kiedy na święta czekało się z niecierpliwością? Kiedy czekało się na choinki w sklepach i świąteczne wystawy? No cóż… Ja też nie pamiętam.

Z roku na rok magia świąt słabnie i nie czujemy już ducha świąt, który ogarniał nas przed świętami Bożego Narodzenia. Powodów tego smutnego zjawiska jest kilka. Pierwszym z nich, naprawdę podstawowym, jest to, że w sklepach święta przychodzą już w październiku. Sklepy jako pierwsze przypominają nam o tym, że zaraz, albo i nie tak szybko, są święta. Dekoracje świąteczne towarzyszą nam przez cztery miesiące, przez co święta nam się „przejadają”, a my zamiast cieszyć się świętami, po prostu się nimi denerwujemy.

Kolejnym powodem jest rutyna jaką przyjmujemy w życiu. Cały dzień zapracowani, wracamy do domu i kładziemy się spać z myślą, że jutro znów nie zdążymy czegoś zrobić. Takimi sprawami zajmujemy sobie czas, w którym moglibyśmy porozmawiać przy rodzinnym stole. Święta to przecież okres, który powinniśmy spędzić z rodziną, dzieląc się swoimi problemami, obawami czy szczęściem. Nie mamy czasu, aby razem z domownikami udekorować mieszkanie czy dom. Jak każde dziecko, uwielbiałam choinki. Światełka na nich, wielkie bombki, no i prezenty, na które czekało się cały rok. Teraz ubieranie choinki stało się udręką. Co roku to samo. Pakujemy pięknie lampki, łańcuchy, bombki, aby na kolejne święta otworzyć karton i zobaczyć Armagedon. Sytuacja jak ze słuchawkami – pięknie zwinięte, włożone do odpowiedniej kieszonki w torbie, a gdy je wyciągasz – spaghetti.

zdj%c2%a6ocie-2

Śnieg! No właśnie, gdzie on jest? Co roku jest go coraz mniej albo wcale. Zdawałoby się, że to nie nasza wina, ale sami przyczyniamy się swoimi czynami do ocieplenia klimatu. Wszystko co robimy, wpływa na środowisko. Jeżdżenie autem, a nie komunikacją miejską, niepotrzebnie zapalone światło czy ładowarka w kontakcie. Pamiętajmy o tych podstawowych rzeczach, aby zobaczyć jeszcze śnieg w naszym mieście, bo bez niego święta nie są już tak atrakcyjne. Każdy pamięta, ile radości przynosiło zjeżdżanie z górki na sankach czy jabłuszku. Z bitwy na śnieżki, mimo zimna i mokrych rękawiczek, każdy wracał szczęśliwy.

zdj%c2%a6ocie-3

Nie tak dawno odbył się „Black Friday” (czyli chwyt marketingowy, niby promocje na wszystko, a tak naprawdę wciąż produkt kosztuje tyle samo). Gdy ludzi ogarnie szał zakupów nie ma przebacz, niczym czołg na wojnie idą po swoją „promocyjną” rzecz. Przed świętami jest identycznie, wszystkim się przypomina, że trzeba kupić prezenty, ale już nie pamiętają o kulturze. Często spotyka się sytuacje, gdzie jedna osoba wyrywa drugiej jakiś produkt z ręki. A gdzie Duch Świąt, dzięki któremu powinniśmy zachowywać się wobec siebie serdecznie i uprzejmie? Często zapominamy, że okres przed Bożym Narodzeniem powinien być okresem, w którym przypomnimy sobie co złego zrobiliśmy i staramy się naprawić błędy. Warto zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka.

Okres przedświąteczny powinien być magiczny. Powinien być okresem, dzięki któremu wybaczymy sobie błędy jakie zrobiliśmy, ale także wybaczymy przykrości nam wyrządzone. Czas ten powinien zachęcić nas do przemyślenia swoich zachowań i rozważenia jak możemy coś naprawić. Spróbujmy przywrócić moment, w którym Duch Świąt był niemal namacalny. Małymi krokami da się osiągnąć wiele. Dobro jakim dzielimy się nawzajem wraca, często w momencie, w którym najmniej się go spodziewamy. Dając od siebie coś przekazujesz drugiej osobie chęć do działania i dzielenia się tym, co w nas najlepsze.

Autor: Karolina Polińska

Korekta: Barbara Pietrewicz

Zdjęcia: Karolina Polińska

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Przywrócić magię

  1. A może zanik „Ducha Świąt”, to nie jest największy problem w całej tej sprawie? Cały kłopot leży jeszcze głębiej – człowiek już sam nie wie, co świętuje, w USA jest to już od dawna, do nas ta kultura też zdążyła dojść. Filmy w stylu „Home Alone” uczą nas, że w Bożym Narodzeniu najmniej ważne jest to, że ktoś tam kiedyś tam się urodził, najważniejsze jest spędzenie czasu z rodziną. Nawet ten wymiar Świąt nie jest obecnie zachowany, bo przez zwiększone tempo życia zawodowego ludzie zaniedbują swoje rodziny, co objawia się np. tym, że po prezenty idą zestresowani – nie są do końca pewni co uszczęśliwi najbliższych. A, no i na zakończenie. Dobitnie potwierdza się to, co środowiska kościelne mówią od lat – jeśli wyrugujemy ze święta religijnego jego religijny wymiar, to po co w ogóle świętować? Dlatego, że mamy parę dni wolnego? Dlatego, że pada śnieg? Dlatego, że jest Gwiazdka?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s