Uciekając od przeznaczenia, czyli niesamowita podróż Mary Bryant


fot. commons.heroinesofhistory.wikispaces.com

Czy jeden zły wybór może zniszczyć czyjeś życie? Czasami walcząc o lepsze jutro, można sobie zaszkodzić. Los robiąc nam na złość, odbiera to, na czym człowiekowi najbardziej zależy, tych których kochamy. Słyszeliście o Mary Bryant?

Mary Bryant, to młoda dziewczyna z Kornwalii. Została skazana na karę spędzenia siedmiu lat w australijskiej kolonii karnej Botany Bay, z której udaje się jej uciec i wyruszyć w trudną, długą podróż ku wolności. Jej tragiczne, ale zwycięskie dzieje świadczą o tym, że jest jedną z najbardziej fascynujących i odważnych kobiet w historii.

„Niesamowita podróż” jest nietuzinkową ekranizacją historii o wyjątkowej kobiecie – Mary Bryant. Akcja filmu (początkowo serialu) rozpoczyna się w Anglii dokładnie w 1788 roku. Siedemnastoletnia Mary wycieńczona głodem dopuszcza się napaści i kradzieży. Głód czyni z człowieka zwierzę, ukazując jego najgorsze i skrywane cechy. Tak też było w tym przypadku. Za drobny rabunek przymierająca głodem Mary zostaje skazana na karę śmierci. Jednak w drodze wyjątku z łaski króla zostaje jedynie deportowana do Australii. Wydawać by się mogło, że los dziewczyny nie jest aż taki tragiczny. Przecież żyje. Jednak to, co spotkało ją na statku deportującym ją z jej rodzinnego kraju, nie napawa optymizmem. Mary wraz z innymi złoczyńcami ląduje pod podkładem w zamknięciu. Tam nękają ich głód, brud i oczywiście choroby. Dzięki wdziękowi i wrodzonej inteligencji, młodej skazanej udaje się oczarować porucznika Clarke’a. Ten porzucony przez żonę, wykształcony i bardzo religijny mężczyzna pozwala zamieszkać (jak się później okazuje) ciężarnej Mary w swojej kajucie. Otacza ją opieką, karmi, uczy. W tym momencie każdemu mogłoby się wydawać, że połączyło ich uczucie. Nic bardziej mylnego.

Porucznik Clarke, owszem zakochał się w młodej kobiecie, ale bez wzajemności. Kiedy Mary ląduje znów w zamknięciu pod pokładem, nawiązuje głębszą znajomość z Willem, który to okazuje się miłością jej życia. Zakochani po przypłynięciu do Australii biorą ślub, budują dom i zakładają rodzinę. Mijają lata, a Mary dochowuje się dwójki dzieci. Wszystko ponownie zaczyna się układać. Jednak ten obraz szczęśliwej rodziny zakłóca kolejna fala głodu i chorób. Ludzie zaczynają umierać.

Historia zatacza krąg. W obawie o swoje dzieci Mary postanawia wrócić do pułkownika. Zabiera ze sobą dzieci i wprowadza się do jego domu. Tam niestraszny im głód czy zimno. Pułkownik Clarke bez zastanowienia przyjmuje ich pod swój dach, czekał na ten moment. Nigdy nie spotkało go równe temu szczęście. Jednak ze strony Mary to czysty interes. Nadal kocha swojego męża. Wraz z nim i paroma kompanami postanawiają uciec z osady, by zawalczyć o lepsze życie. Organizują żywność, kradną łódź. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nadszedł ten dzień.

Udało się, uciekli. Jednak parę miesięcy na malutkiej łodzi wycieńczyło naszych bohaterów. Nie wszystkim się udało ujrzeć ląd. Mary wraz z rodziną nieustannie walczyła o przeżycie, a gdyby nie jej zawziętość, dawno by wszyscy zginęli. Dopływają do koloni angielskiej, gdzie udają szlachciców, których statek zatopił sztorm. Tak rozpoczęło się ich pozbawione trosk życie. W luksusie, czystej bieliźnie i pościeli, z pełnym brzuchem. Mary mimo to bacznie pilnowała, aby ich prawdziwa historia nie wyszła na jaw. Jednak jak można się domyślić, to się nie udało.

Serie 'Mary Bryant'

fot. commons.heroinesofhistory.wikispaces.com

Do koloni przypływa kapitan, który nieugięcie szuka uciekinierów. Dokonuje egzekucji. Zabija Willa, lecz Mary i jej dzieci zostawia przy życiu. Zabiera ich na statek płynący do Anglii, tam zostaną osądzeni przez sąd. Tej podróży nie przeżywają dzieci, które umierają z powodu choroby. A nasza bohaterka zostaje sama.

W sądzie przyznaje się do wszystkiego. Zlana łzami opowiada swoją historię. Prosi o karę śmierci, ma dość walki. Czuje do siebie żal i obrzydzenie. Sąd po ostatnim przemówieniu Mary, uniewinnia ją i wysyła do domu rodzinnego.

Mary Bryant, waleczna młoda kobieta nie chciała się poddać. Jej historia jest ciągłą walką. Starała się ocalić swoją rodzinę, nie godziła się na wytyczony jej los a straciła wszystkich najbliższych. Równie dobrze mogła zostać w kolonii i nigdzie nie uciekać. Życie z porucznikiem było najbardziej obiecującą opcją. Ona jednak miała inną wizję, uważała się za osobę wolną. Nie chciała być w czyimś posiadaniu. Nawet Will nie umiał jej poskromić. Jej upartość i wola walki okazały się być jej przekleństwem.

Czy warto więc iść pod prąd? Warto walczyć o każdy możliwie lepszy dzień?

Życie nie jest usłane różami. Nasza bohaterka przeżyła koszmar. Jednak stało się to opowieścią jej życia. Tam w kolonii przez chwilę była szczęśliwa. Prowadziła takie życie, na jakie zasługuje każdy – godne. Tak małe przewinienie jak kradzież jedzenia, które spowodowane było jedynie głodem zaprowadziło ją do piekła. Mimo, że akcja filmu toczy się w XVIII wieku, to Mary Bryant przypomina współczesną kobietę. Walczącą o swoje życie, wolną i dbającą o rodzinę. Los miał dla niej wytyczoną ścieżkę. Po latach wróciła do domu odmieniona. Będzie nadal walczyła. Pozostaje tylko nadzieja, że już nie spotka ją nic złego.

Autor: Julia Kun

Korekta: Barbara Pietrewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s