Jezus nie przyszedł na świat w Boże Narodzenie?


fot. commons.wikimedia.org

Geneza ustanowienia święta Bożego Narodzenia wcale nie jest taka prosta do wyjaśnienia, jakby się nam mogło wydawać. Ustalenie daty narodzin Jezusa, jako faktu historycznego, wymaga wnikliwej analizy, która już na początku okazuje się sprzeczna z przekazaną nam tradycją.  Otóż, do około IV wieku nie znajdziemy w źródłach historycznych nawet wzmianki o tym, że chrześcijanie obchodzili to święto. Najwięcej na ten temat przekazali nam w swoich opisach ewangeliści. To właśnie stamtąd dowiadujemy się o przyjściu na świat Jezusa i jego narodzinach w miasteczku Betlejem.

Przede wszystkim, w grudniu pasterzy nie mogło być już na polu, bo swoje stada spędzają do zagród przy końcu października. Od Łukasza Ewangelisty dowiadujemy się, że podróż Józefa i Marii z Nazaretu do Betlejemu miała związek ze spisem ludności, który zarządziły władze podległe Rzymowi. Rzymianie byli bardzo pragmatyczni w takich sprawach i zarządzali spisy w takim czasie, aby nie kolidowały z pracami na roli, a więc gdzieś wczesną jesienią, zaraz po żniwach. To właśnie wtedy rodzice Jezusa udali się w drogę i przybyli do swojej rodzinnej miejscowości do Betlejem, gdzie urodził się król Dawid. W tym czasie, obchodzono w Izraelu święto szałasów (heb. sukkot), na które licznie przybywali do Jerozolimy pielgrzymi z całego świata. Łukasz podaje również, że Jan Chrzciciel został poczęty na przełomie czerwca/lipca. Kiedy Anioł Gabriel zwiastował  Marii, że będzie matką Mesjasza, to Elżbieta, matka Jana Chrzciciela, była już z nim w szóstym miesiącu ciąży. Zatem Jezus mógł urodzić się jedynie w święto szałasów.

W tym czasie liczba przybywających pielgrzymów była tak wielka, że Jerozolima nie mogła ich pomieścić, więc wynajmowali oni kwatery w okolicznych miastach. Z tego powodu Józef i Maria nie znaleźli miejsca na nocleg w Betlejem. Po uciążliwej dla Marii podróży weszli do opuszczonej zagrody, która znajdowała się na polu. Była to zagroda, w której z powodu ulewnych deszczy pasterze pasący owce w tej okolicy znajdowali schronienie. Gdy aniołowie zstąpili z nieba, to powiedzieli pasterzom, że znajdą w stajence nowonarodzonego Mesjasza położonego w żłobie. Oczywiście na próżno będziemy szukać w ewangeliach groty i zwierząt towarzyszących narodzinom Jezusa. Gdy minęło święto namiotów, Józef zabrał Marię oraz dzieciątko i zamieszkał z nimi w domu w Betlejem.

darek2

fot. commons.wikimedia.org

Również obliczenia związane z rokiem narodzin Chrystusa okazały się błędne, a stało się to za sprawą mnicha Dionizego Exiguusa, któremu biskup Rzymu Jan I w 525 roku zlecił ustalenie daty narodzin Jezusa. Dokonał on zsumowania lat panowania poszczególnych władców Rzymu, nie biorąc jednak pod uwagę, że w niektórych przypadkach nowy władca wstępował na tron jeszcze za życia swojego poprzednika. Dlatego np. król Herod Wielki, który panował w Judei w latach 37-4 p.n.e., nie mógłby prześladować Jezusa i dokonać rzezi niemowląt cztery lata po swojej śmierci. Ewangelista Mateusz rozpoczyna opis narodzin Jezusa od przybywających ze wschodu mędrców, którzy dostrzegli na Wschodzie gwiazdę zwiastującą narodziny zbawiciela świata. Przepowiednię o przyjściu Mesjasza zanieśli do Babilonu Żydzi deportowani z Judei przez króla Nabuchodonozora na przełomie VII i VI w. p.n.e. Mateusz nie podaje również ilu tych mędrców tak naprawdę było, więc twierdzenie, że było ich trzech i opowiadanie, że byli oni królami o imionach: Kacper, Melchior i Baltazar jest całkowicie zmyślone. Pojawienie się gwiazdy zwiastującej narodziny Mesjasza, musiało być zatem zjawiskiem wyjątkowym. Miało miejsce około 6 roku p.n.e. podczas ułożenia konstelacji trzech planet: Saturna, Jowisza i Marsa, które można było zaobserwować raz na osiemset lat.  Mędrcy, którzy przybyli z darami do Jerozolimy z dalekiej wschodniej krainy, złożyli wizytę najpierw królowi Herodowi Wielkiemu około 5 roku p.n.e., pytając – gdzie mógł narodzić się król żydowski? Król, udzieliwszy im przez uczonych w piśmie stosownych wskazówek, skierował ich do Betlejem. Przybyli zatem mędrcy, już nie do stajenki, jak podaje tradycja, lecz do domu Józefa i Marii, ofiarowując dziecięciu swoje dary: złoto, kadzidło i mirrę. Natomiast Herod widząc, że mędrcy go zawiedli, kazał wymordować wszystkie niemowlęta w tej miejscowości od lat dwóch i młodsze. Józef jednak zdążył uciec przed rzezią wraz ze swoją rodziną do Egiptu. Po śmierci Heroda Wielkiego, która nastąpiła w 4 roku p.n.e., około święta paschy żydowskiej (wg. Józefa Flawiusza), Józef z rodziną wraca do Judei, ale bojąc się króla Archelausa, syna Heroda Wielkiego, postanowił pójść do Galilei i zamieszkać w Nazarecie.

darek-1

fot. commons.wikimedia.org

Skąd zatem wzięto datę 25 grudnia, jako dzień Bożego Narodzenia? Otóż Rzymianie obchodzili w tym dniu „Dies natalis Solis Invicti”, czyli święto niezwyciężonego słońca. W tym czasie odbywały się państwowe uroczystości w całym Rzymie. Ludzie ze swoimi bliskimi obdarowywali się wzajemnie prezentami. Zapalali wiele świateł oświetlając swoje domy. Uczestniczyli w zabawach ulicznych korzystając zarazem z różnych zmysłowych uciech. Religia chrześcijańska zaczęła zyskiwać coraz bardziej na znaczeniu w Cesarstwie Rzymskim. Nastał więc czas, w którym poganie bardzo chętnie przyjmowali religię chrześcijańską, nie wnikając głębiej w jej istotę, tak więc nadal czcili swoich pogańskich bogów i ich święta. Kto wśród teologów chrześcijańskich wpadł na pomysł, aby zaadaptować te pogańskie wierzenia, nadając im nowe chrześcijańskie znaczenie i nazewnictwo? Tego niestety nie da się ustalić. Na przykład jasełka zawdzięczamy katolickiej średniowiecznej tradycji związanej z Franciszkiem z Asyżu, a  choinkę protestantom niemieckim, którzy na przełomie XVII i XVIII wieku przynieśli tę tradycję do Polski.

Święto Bożego Narodzenia posiada zdecydowanie religijny charakter i pochodzenie. Związane jest ono zarówno z tradycją chrześcijańską, jak i z wierzeniami pogańskiego Rzymu. Biorąc jednak pod uwagę zgodność tradycji z prawdą historyczną dostrzeżemy rażące między nimi nieścisłości. Badając zatem genezę tego święta można wyciągnąć wnioski, że o jego ustanowieniu nie tyle zadecydowała jego istota, co towarzysząca mu atmosfera i przyzwolenie na konsumpcyjny sposób życia oraz potrzeba synkretyzmu religijnego tamtych czasów. Natomiast istotą przyjścia na ten świat Jezusa było pojednanie ludzi z Bogiem, co często umyka ich świadomości, a święta te coraz bardziej nabierając komercyjnego charakteru, odbierają im jego mistykę i wypaczają jego pierwotne znaczenie.

Autor: Dariusz Laskowski

Korekta: Barbara Pietrewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s