Wszystkie potwory są ludźmi


fot. commons.wikimedia.org

Jak wiele twarzy może mieć szaleństwo? Na to pytanie odpowiada drugi sezon serii „American Horror Story”, noszący podtytuł „Asylum”. Serial pojawił się na ekranach w 2012 roku i został stworzony przez Ryana Murphy’ego i Brada Falchuka.

Akcja dzieje się w 1964 roku. Kit Walker, w którego rolę wciela się Evan Peters, zostaje oskarżony o serię morderstw i umieszczony w szpitalu psychiatrycznym Briacliff. Placówkę prowadzi zakonnica Jude Martin (Jessica Lange) oraz doktor Arthur Arden (James Cromwell). Oboje posiadają niechlubną przeszłość, która nie pozwala im o sobie zapomnieć. W szpitalu siłą zostaje umieszczona dziennikarka Lana Winters (Sarah Paulson), która włamuje się, aby przeprowadzić wywiad z domniemanym mordercą, któremu media nadały przydomek „Bloody Face”. Okazuje się, że nie tylko ona znalazła się tam niesłusznie, a szpital, choć prowadzony przez zakonnice, ma wiele wspólnego z piekłem. Pracownicy znęcają się nad pacjentami i wykorzystują tortury w ramach leczenia, sami zaś nawiedzani są przez demony.

zdj%c2%a6ocie-z-jude

fot. Lene Dietrich / flickr.org

Drugi sezon zebrał wiele pochlebnych opinii, a przez znaczne grono osób uważany jest za najlepszy w serii „American Horror Story”. Jednak niektóre recenzje nie podzielają tego entuzjazmu.

W „Asylum” pojawia się wiele różnych wątków. Niestety, za dużo. Szpital psychiatryczny, nieuchwytny morderca, demony, naziści, eksperymenty na ludziach, istoty pozaziemskie… Motywów jest wiele, chociaż nie wszystkie łączą się w sensowną całość i współgrają ze sobą. Dodatkowo, część z nich nie zostaje do końca wyjaśniona, a niektóre wydają się być zakończone na siłę i w pośpiechu.

Tym, co zdecydowanie przemawia na korzyść drugiego sezonu, są kreacje postaci. Na szczególną uwagę zasługuje siostra Mary Eunice McKee (Lily Rabe), młoda, niepozorna pracownica, która zostaje opętana przez demona i zmienia się nie do poznania. Tkwiące w niej zło przypomina wszystkim wokół, że nie zawsze jest widoczne na pierwszy rzut oka i może wyglądać zupełnie niewinnie. Ciekawą postacią jest także Anioł Śmierci, w którego rolę wciela się Frances Conroy i związany z nim motyw pocałunku śmierci. Uroczy akcent stanowi dodanie do serialu sceny z piosenką ,,Name Game” i jej wykonaniem przez mieszkańców Briacliff.

zdj%c2%a6ocie-z-pacjentami

fot. Lene Dietrich / flickr.org

Drugi sezon „American Horror Story” przez wielu uważany jest za najlepszy i jest najwyżej oceniany. Mnogość wątków, ciekawe kreacje postaci i niepowtarzalny klimat zdecydowanie przemawiają na korzyść „Asylum”. Mimo iż sezon bywa uważany za wyjątkowo niespójny, z pewnością zasługuje na uwagę.

Autor: Katarzyna Toczko

Korekta: Barbara Pietrewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s