Bracia szybsi od dźwięku


Unit

fot. Jose Francisco Del Valle Mojica / commons.wikimedia.org

Sprzeczki, skandale, narkotyki, morze alkoholu i genialna muzyka. Taki był właśnie zespół Oasis. Utopijne lata 90. stanowiły doskonałe podłoże dla jego rozwoju. Choć często krytykowany za nadmierną inspirację zespołem the Beatles, przeszedł do historii jako jeden z prekursorów britpopu, a bracia Gallagher stali się ikonami popkultury. Noel do dziś uznawany jest za najlepszego żyjącego kompozytora, a Liam znajduje się w czołówce najlepszych wokalistów świata.

Burzliwe początki

Zespół powstał w Manchesterze na fundamentach The Rain, założonego przez Liama Gallaghera. Oprócz wokalisty, w jego skład wchodzili: gitarzysta Paul Arthurs, basista Paul McGuigan oraz perkusista Tony McCarroll. W 1991 roku do ich grona, wbrew woli młodszego brata, dołączył Noel Gallagher, gitarzysta, wokalista i kompozytor. Tak właśnie narodziło się Oasis. Bracia od czasów nastoletnich wykazywali wobec siebie wyraźną niechęć, jednakże zbliżyła ich muzyka, mieli świadomość, że nic, co stworzą oddzielnie, nie będzie tak dobre, jak to, co powstanie wspólnie. Zespół wydał siedem płyt, w tym legendarną „What’s the story (morning glory?)”. Ma na swoim koncie takie hity jak „Wonderwall”, „Let there be love”, czy „Stop crying your heart out”.

LG, jak Liam Gallagher

Skromność nie była najmocniejszą stroną Liama Gallaghera. W odpowiedzi na pytanie, co najbardziej podobało mu się podczas trasy koncertowej w USA, bez zastanowienia odparł, że był to napis LG, stanowiący jego inicjały. Liam uwielbiał wydawać opinię o kolegach z branży. Nałóg Pete’a Doherty’ego skomentował zdaniem: „tak się kończy, gdy dzieciaki z dobrych domów wciągną jedną kreskę”. Chrisa Martina porównał do nauczyciela geografii, a innych członków Coldplay nazwał studentami, co ciekawe, słowo „student” było jego ulubioną obelgą, której używał niemal przy każdej okazji. Inną charakterystyczną cechą Liama, oprócz przerośniętego ego, było obrażanie się z niezwykłą gracją i łatwością. Istnieją nagrania z koncertów, gdzie z niewiadomego powodu Liam poczuwa się urażony i przestaje śpiewać.

liam

fot. Will Fresch / commons.wikimedia.org

Młodszy z braci znalazł się w zainteresowaniu mediów przez ekscentryczne zachowanie, dobrą muzykę, ale również przez swoje relacje z kobietami. Liam Gallagher przez wiele lat związany był z aktorką i piosenkarką Patsy Kensit, a później z wokalistką „All Saints”, Nicole Appleton. Ich rozstania i powroty były kolejnymi tematami do dyskusji w mediach. Burzliwe życie miłosne i szczególne uwielbienie dla bycia bohaterem skandali były jedynie otoczką dla talentu Liama, którego nic nie było w stanie przyćmić. Wokalistę Oasis wielokrotnie porównywano do Johna Lennona. Oczywiście nigdy nie osiągnął jego głębi i najprawdopodobniej nigdy tego nie zrobi. Nie jest też tak patetyczny i wzniosły, ale może przez to mniej męczący, a bardziej strawny?

Dream on, Noel!

Noel, może z racji wieku, uznawany był za bardziej rozgarniętego z nierozgarniętych, przesiąkniętych nałogami braci. W czasach największej popularności, nie żałował sobie niczego. Do 1998 roku na narkotyki wydał pewnie z milion funtów.  Dziś, jak sam zresztą twierdzi, na pewne rzeczy jest za stary. Jego okres buntu dawno się zakończył. Podobnie jak Liam, Noel nie grzeszy skromnością. Wielokrotnie przyznawał, że jego twórczość jest genialna. Jako jeden z niewielu muzyków, jest artystą, sam tworzy piosenki, które później wykonuje. Para się pracą twórczą, nie odtwórczą, którą sam szeroko krytykuje. Według Noela Gallaghera, uwielbiana przez wszystkich Adele tworzy muzykę dla babć, Justin Bieber nie jest artystą, a cały dzisiejszy muzyczny rynek jest bezbarwny i przypomina morze sera.

Cigarettes & Alcohol

Bracia Gallagher na scenie często występowali pod wpływem alkoholu albo po końskich dawkach środków odurzających. Na jednym z koncertów Liam zdemolował scenę, próbował przestawić wskazówki gigantycznego zegara, będącego częścią aranżacji sceny, po czym widocznie zmęczony usiadł po turecku i pod nosem śpiewał jedną ze swoich piosenek. Publiczność mogła jedynie domyślać się, jaki to był utwór. Koncerty braci Gallagher były nieprzewidywalne, zresztą jak oni sami. Podczas innego występu, Liam zaśpiewał zwrotkę „Whenever”, po czym z niewiadomych przyczyn obraził się i wyszedł. Noel bez zastanowienia chwycił mikrofon i dokończył piosenkę za swojego brata, który po wymianie środkowych palców z innymi członkami zespołu, powrócił i usiadł na scenie. Dla ciekawostki, przez cały ten czas grał na tamburynie. Tak ekscentryczne zachowanie mogłoby być uznawane za przejaw braku szacunku wobec sceny, fanów i wszystkich świętych. Natomiast Liam nigdy nie dostawał większych braw jak wtedy, kiedy mylił tekst własnych piosenek. Tam, gdzie pojawiał się Noel i Liam, zawsze dochodziło do skandalu, bracia wdawali się w bójki i pyskówki, łamali nosy i tracili zęby. Na tym polegał ich urok. Bracia Gallagher mają na swoim koncie wzloty i upadki, ich twórczość jest w pełni wartościowa i poważna, natomiast postawa i styl bycia powinny być wzięte w ogromny nawias.

Manchester City

Bracia Gallagher są chyba najsłynniejszymi kibicami Manchesteru City. Swoja sympatię do klubu przypłacili grzywnami oraz wielokrotnymi zakazami stadionowymi. Legenda głosi, że jeden z fanów wysłał Noelowi gitarę z logiem klubu z Manchesteru, prosząc o złożenie autografu. Biedak popełnił jednak straszne faux pas. Widocznie sam nie będąc fanem piłki nożnej, wysłał instrument w barwach nie Manchesteru City, a ich przeciwnika zza miedzy. Noel niewiele myśląc, czerwoną gitarę przemalował na niebiesko, wypisał na niej obelgi pod adresem wątpliwego fana oraz Manchesteru United i odesłał. Zachowanie dziecinne i nieodpowiednie, ale zdecydowanie w „stylu Gallagher”.

manchester

fot. Andy Hay / flickr.com

Don’t look back in anger?

Bracia, mimo wielu różnic, stanowili dwie połowy tego samego, może i niedojrzałego, muzycznego jabłka. Idealnie się dopełniali, Liam był lepszym frontmanem, ale to Noel komponował lepsze piosenki. Razem stanowili niezwyciężony duet. Noel mając świadomość specyficznej artykulacji brata, specjalnie wplatał w piosenki niektóre słowa tylko po to, aby Liam mógł zaśpiewać je po swojemu. Braci poróżnić mogli tylko oni sami. Kłócili się od dzieciństwa, najpierw o drobnostki, później o muzykę, a w końcu o pieniądze. Cała historia Oasis podzielona była na dwa przeplatające się okresy. Czas kłótni i czas ciszy, czyli wtedy, kiedy byli pokłóceni i kiedy się do siebie nie odzywali. Choć rozpad zespołu wisiał w powietrzu niemal od samego początku, to definitywny jego koniec datuje się na rok 2009, na chwilę przed koncertem w Tokio. Noel po kłótni z bratem w hotelu, wsiadł do taksówki i udał się prosto na lotnisko. Właśnie w taki, niezbyt wzniosły sposób swoją działalność muzyczną zakończyło Oasis. Okoliczności kłótni owiane są wielką tajemnicą. Podobno przyczyną ostatecznej sprzeczki było zniszczenie ulubionej gitary któregoś z braci. Co jednak się wydarzyło naprawdę nie dowiemy się nigdy. Wiadomo jedynie, że incydent, do którego doszło w Tokio nie był główną przyczyną rozpadu Oasis, ale na pewno decydującą.  Kilka lat później pojawiły się plotki o reaktywacji zespołu, i to z ust samego Liama. Jednak szybko zostały zdementowane przez Noela. Każdy z braci zaangażował się w swoją działalność muzyczną, Liam wraz z pozostałymi członkami Oasis, założył zespół Beaty Eye. Natomiast Noel stworzył projekt Noel Gallagher’s High Flying Birds, pod tym szyldem wystąpił nawet podczas Euro 2012 w Gdańsku. Drogi Liama i Noela rozeszły się i nic nie zapowiada na ich ponowne skrzyżowanie, może definitywnie.

Autor: Weronika Kubera

Korekta: Barbara Pietrewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s